Erasmus+ w Montpellier, Francja

La vie est belle! Czyli o tym jak spędziłam najlepszy rok w moim życiu.

Minęły już prawie dwa lata od kiedy mieszkałam w Montpellier, a cały czas mam wrażenie jakby to było wczoraj. Moja przygoda z Erasmusem rozpoczęła się pod koniec sierpnia 2016 i zakończyła na początku lipca 2017, gdyż desperacko starałam się przedłużyć mój pobyt 😉 Montpellier jest miejscem, z którego po prostu nie chce się wyjeżdżać! Idealny klimat, uśmiechnięci ludzi i wyborne jedzenie to tylko część rzeczy, która powodują, że czujesz się tu jak w domu.

Montpellier jest niewielkim miastem położonym na malowniczym południu Francji i uwaga…znajdującym się jedynie 10 kilometrów od wybrzeża Morza Śródziemnego! Można tam bez problemu dojechać tramwajem lub rowerem. Punktem centralnym miasta i tym samym, typowym miejscem spotkań jest Place de la Comédie. Historyczna część, czyli ścisłe centrum jest pełne urokliwych uliczek pełnych kawiarni i małych sklepików. Jednym z moich ulubionych miejsc jest Promenade du Peyrou, gdzie można się zrelaksować i spędzić miłe popołudnie z przyjaciółmi.


Źródło: Zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus + w Bifröst, Islandia

Nazwa miejscowości z tytułu artykułu pewnie nie mówi Ci za dużo, ale nie może być inaczej skoro jest to miejsce dosłownie pośrodku niczego… a nie, przepraszam – w pobliżu jest wulkan. Ta historia nie będzie typową opowieścią, o typowym Erasmusie, bo sam wyjazd po prostu taki nie był.

Jestem Mateusz, student III roku Analityki Gospodarczej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie i opowiem o kraju, który jest celem wielu wyjazdów urlopowych, ale nie tak bardzo upragnionym jeżeli chodzi o miejsce zamieszkania. Ja postanowiłem pójść pod wiatr i wyjechać na kilka miesięcy do tego wietrznego zakątka ziemi.

Z najlepszą paczką na tle Skogafoss i tęczy,
Źródło: Zbiór własny autora

Czytaj dalej

WYMIANA W STANACH ZJEDNOCZONYCH NA GRAND VALLEY STATE UNIVERSITY

Lubisz wyzwania i jesteś gotów przeżyć niesamowitą przygodę? Pragniesz zdobyć międzynarodowe doświadczenie i zasmakować życia studenckiego w USA? A może po prostu uwielbiasz podróżować i chciałbyś poznać amerykańską kulturę? Wszystko to jest na wyciągnięcie ręki –  przekonajcie się sami 😉

Cześć! Jestem Karolina, aktualnie studiuję 3 rok na kierunku Finanse i Rachunkowość na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie i ubiegły semestr spędziłam na wymianie na GVSU. Od zawsze byłam zdania, że podróże są najlepszym sposobem na rozwój i poznanie samego siebie. Zdobywając międzynarodowe doświadczenie, poszerzamy horyzonty i dostrzegamy nowe możliwości. Rozpoczynając studia w Polsce, byłam zdecydowana na częściową ich realizację za granicą. O możliwości wyjazdu na studia do Stanów Zjednoczonych w ramach umów wielostronnych dowiedziałam się we wrześniu ubiegłego roku. Już wtedy wiedziałam, że jest to wyjazd wręcz stworzony dla mnie. Niespełna tydzień później byłam już w trakcie przygotowywania się do egzaminów językowych wymaganych przez amerykańską uczelnię. Spełniwszy wszystkie warunki, aplikowałam o wyjazd. Udało się! Nadszedł czas na pakowanie walizek 😉

Czytaj dalej

Erasmus+ w Sassari, Włochy

Zacznijmy od początku!

Mojego Erasmusa spędziłam w Sassari, miasteczku na północy Sardynii. O możliwości wyjazdu na Sardynię wspomniała mi dawno temu koleżanka w trakcie jednych zajęć na uczelni. Nie rozmawiałyśmy o tym długo, jednak miejsce utknęło mi w pamięci i gdy przyszedł czas na aplikację postanowiłam, że spróbuję pojechać właśnie tam! Była to zupełnie nowa umowa pomiędzy uczelniami, co oznaczało że nikt z mojej uczelni tam jeszcze nie był. Pomyślałam, że pojadę i na własnej skórze sprawdzę. Aby wyjechać niezbędne było zdanie egzaminu z włoskiego. Choć uczyłam się go dość długo w Polsce to jednak ciągle nie czułam się z nim pewnie. Egzamin udało się zdać na poziom B1, co było wystarczające.

Mural w Orgosolo
Źródło: zbiór własny autora

 

Czytaj dalej

Erasmus+ w Chemnitz, Niemcy

Witajcie! Mam nadzieję, że artykuł z Brazylii Wam się podobał i odpowiedział na część Waszych pytań. Tym razem opiszę Wam moją ostatnią wymianę akademicką a mianowicie ERASMUS+ na Technische Universität Chemnitz w Niemczech w semestrze zimowym 2016/2017. A więc do dzieła!

Nowy początek

Po obronie projektu inżynierskiego, która miała miejsce pod koniec stycznia 2016, postanowiłem kontynuować studia na innej uczelni, żeby spojrzeć na inżynierię materiałową z innej perspektywy. Wybór padł na Politechnikę Wrocławską i Jej Wydział Chemiczny. Oczywiście wiedziałem, że znów będę chciał pojechać na ERASMUSA, więc jeszcze przed rozpoczęciem I semestru studiów magisterskich udałem się na spotkanie wydziałowe dotyczące programu ERASMUS+. Tam poznałem nową koordynatorkę wydziałową programu. Gdy nadszedł odpowiedni moment w trakcie semestru, udałem się na ogólnouczelniane spotkanie ERASMUS+. Po zasięgnięciu informacji zacząłem kompletować dokumenty, w tym Learning Agreement, który tym razem musiałem, podobnie jak w Brazylii, wypełnić wybranymi przez siebie przedmiotami. Mój pierwszy wybór padł na Istanbul Technical University. Po skompletowaniu dokumentów czekałem na decyzję i była pozytywna. Jednak w wakacje dowiedziałem się, iż z powodu stanu wyjątkowego w Turcji wszystkie wymiany do tego kraju zostały odwołane . Byłem wówczas na kursie letnim BEST o odnawialnych źródłach energii w Madrycie. Szybko zacząłem szukać alternatyw i znalazłem TU Chemnitz, które oferowało kierunek, który nazywał się tak samo, jak moja specjalizacja, a mianowicie ,,Zaawansowane Materiały Funkcjonalne” i co nieczęste w Niemczech był prowadzony całkowicie w języku angielskim. Napisałem więc do TU Chemnitz i okazało się, że jest możliwa dla mnie wymiana na tą uczelnię, ale dzięki umowie z Wydziałem Mechanicznym Politechniki Wrocławskiej. Nie wahając się długo, potwierdziłem moją chęć wzięcia udziału w tej wymianie i na szybko od nowa zacząłem kompletować dokumenty pod nową wymianę. Po zaakceptowaniu mnie przez TU Chemnitz byłem gotów wyruszyć na kolejną przygodę.

Zegar binarny w budynku C-13 Politechniki Wrocławskiej
Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=F35O4ULJCWc

Czytaj dalej

Erasmus+ w Tuluzie, Francja

Cześć, mam na imię Anna i ostatni rok spędziłam na południu Francji, w różowej Tuluzie!  Dzięki programowi Erasmus + miałam okazję nie tylko przeżyć jeden z najintensywniejszych okresów mojego życia, ale zdobyć dyplom francuskiej szkoły biznesowej, pracować w największej firmie aeronautycznej na świecie i jeszcze mieć pretekst aby założyć bloga podróżniczego! Jak do tego doszło i czy Tuluza jest Londynem południa?

Tuluza nie jest szczególnie turystycznym miastem, chociaż Place du Capitol zawsze jest gwarny.
źródło: zbiór własny autorki

Czytaj dalej

Erasmus+ w Lille, Francja

Na Erasmusa chciałam wyjechać chyba od zawsze! Jako licealistka z wprawą snajpera wyłapywałam wszystkie wzmianki o tym, że ktoś wyjechał na studia za granicę. Wiedziałam, że mój czas też kiedyś nastąpi i już w pierwszym tygodniu zajęć na uczelni zaczęłam kłuć sobie drogę do mojego wymarzonego wyjazdu.

Jak wylądowałam na Erasmusie w Lille?

Od samego początku studiów wiedziałam co decyduje o przyznaniu stypendium na studia za granicę: wyniki w nauce, znajomość języka i działalność w organizacjach studenckich. Kiedy pierwszego dnia studiów dostałam ulotkę rekrutacyjną Erasmus Student Network zrozumiałam, że nie mogłam sobie wymarzyć lepszej organizacji, która bardziej przybliżyłaby mnie do mojego wymarzonego wyjazdu. I tak zostałam tam 6 lat…. no dobra, ale to nie ta historia!

Erasmus we Francji? Super sprawa, ale jeśli chcecie poczuć prawdziwie francuski klimat, Lille nie jest dobrym wyborem…
Źródło: zbiór własny autorki

Czytaj dalej

Erasmus+ w Bremen, Niemcy

MÓJ POBYT NA ERASMUSIE W BREMEN

Decyzja o wzięciu udziału w programie Erasmus+ była całkiem spontaniczna. Wyjechałam na stypendium do Niemiec… ale wszystko po kolei 😊

Zdecydowałam się na studia w Niemczech, ponieważ studiowałam germanistykę. Język niemiecki, jak i kraje niemieckojęzyczne są moją pasją. W przyszłości mam zamiar wyjechać za granicę więc pomyślałam sobie, że taki pobyt nawet i krótki bo semestralny czyli 5-miesięczny, jest doskonałą okazją do poznania obcego kraju w perspektywy mieszkańca, a nie koniecznie jak to często bywa- turysty. Aktualnie studiuję socjologię, więc studia, które wybrałam były dobrą okazją do „podszlifowania” języka, rozwinięcia wiadomości socjologicznych nabytych w Polsce oraz zdobycia nowych wiadomości ze strony niemieckiej.

Opisując miasto należałoby wspomnieć o kilometrach, które miałam do pokonania. Z Katowic jechałam w jedną stronę autem (900km!!) i zajęło mi to 8h  z przystankami. Za drugim razem  wracałam autobusem po Świętach Bożego Narodzenia i zajęło mi to dużo dłużej bo aż ok 12-14h. Bremen- przepiękne, nadmorskie miasto liczy ok. 546 tysięcy mieszkańców. Jest niewątpliwie położone na północy Niemiec, natomiast nie nad samym morzem.

przed St. Petri Dom am Marktplatz,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej