Erasmus+ w Michigan, USA

Świat jest mały, czyli Podwójny Dyplom w USA na Grand Valley State University

Cześć! Nazywam się Danusia Gruszka i w kwietniu zeszłego roku miałam okazję przejść przez scenę Van Andel Arena w Grand Rapids w stanie Michigan, spełniając swój “American Dream” i odbierając z rąk Prezydenta Grand Valley State University dyplom ukończenia studiów licencjackich w dziedzinie stosunków międzynarodowych na amerykańskiej uczelni. Jak udało mi się przy tym odwiedzić 24 stany, stolicę USA, 3 nowe kraje i poznać niezliczoną ilość wspaniałych ludzi? To łatwiejsze niż myślicie. 

Zdjęcie w todze i birecie na Blue Bridge – jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Grand Rapids
Źródło: zbiór własny autorki

Moja historia związana z Michigan sięga czasów licealnych, gdy w ramach wymiany udało mi się wyjechać do Muskegonu, małej miejscowości położonej nad jeziorem Michigan i zamieszkać tam z lokalną rodziną, uczęszczając do liceum. W czasie “wycieczki szkolnej” na GVSU dowiedziałam się, że istnieje program podwójnych dyplomów z uczelnią w Polsce i to w tak pięknym miejscu jakim jest Kraków. Chociaż 4 lata temu dostałam od GVSU ofertę stypendium i możliwość wyjazdu na podwójny dyplom do Polski… Zrobiłam dokładnie odwrotną wymianę, oszczędzając przy tym $100 000. Obecnie jestem studentką 3, a właściwie 4 roku kierunku International Business na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.

Uczelnia i stan Michigan

Główny kampus GVSU położony jest w miejscowości Allendale, około 40 minut od najbliższego miasta Grand Rapids i 30 minut od Jeziora Michigan. Kampus ma wszystko czego studencka dusza zapragnie i więcej (od biblioteki, przez siłownię, ściankę wspinaczkową, salę koncertową i kino), więc “izolacja” nie jest taka zła jak można by na początku przypuszczać. Michigan nie jest najpopularniejszym stanem na wycieczki po USA, ale ma swój niepowtarzalny urok – położone jest na dwóch półwyspach, na których znaleźć można tysiące jezior i piaszczyste plaże. Ciekawym elementem klimatu Michigan są też mroźne zimy. Mnie udało się doświadczyć zimy stulecia z temperaturami sięgającymi -30°C! W samym Michigan odwiedzić warto Upper Peninsula, Sleeping Bear Dunes, Mackinac Island, Detroit i wiele innych miejsc.

Porównanie – latarnia nad jeziorem Michigan zimą vs. latem
Źródło: zbiór własny autorki

W czasie pobytu na GVSU studenci UEK zakwaterowani są w uroczych domkach na kampusie.  W każdym mieszkają cztery osoby, co jest opłacone w ramach stypendium. Lokalizacja daje gwarancję szybkiego dotarcia na zajęcia nawet podczas śnieżycy. Większość studentów GVSU decyduje się na mieszkanie w akademikach poza kampusem, tam też odbywają się imprezy. Poza tym życie nocne dzieje się w Grand Rapids, choć nie jest ono tak barwne jak w Krakowie. Na kampusie odbywa się za to dużo wydarzeń typu koncerty, przedstawienia teatralne, a w czasie Orientation Week – imprezy muzyczne. 

W czasie Orientation Week dla studentów międzynarodowych mamy okazję poznać wszystkich studentów z zagranicy, którzy przyjeżdżają na wymiany i na cały okres studiów dowiedzieć się wszystkich potrzebnych rzeczy o uczelni, załatwić sprawy związane z dokumentami (w tym pozwolenie na pracę) oraz zintegrować się z nowo poznanymi znajomymi w czasie wypadów na kręgle lub plażę, a także podczas wspólnych obiadów, gier terenowych i innych spotkań. Każdy z wydziałów, organizacji, bractw studenckich i klubów zainteresowań, których na GVSU są setki, organizuje własne wydarzenia, od lekcji tańca, przez konferencje, turnieje sportowe aż po jogę z kozami (wierzcie mi na słowo). Obowiązkowo trzeba się pojawić na meczu footballu amerykańskiego, koszykówki i przynajmniej na jednym musicalu. 

Stadion GVSU Lakers co tydzień zapełniał się w oczekiwaniu na mecz footballu amerykańskiego
Źródło: zbiór własny autorki

Nauka

Studia w USA wymagają od studentów dobrego zarządzania czasem. Nauki jest dużo, ale przy systematycznej pracy nie jest trudno uzyskać wysokie oceny. Sesja pod koniec semestru jest tylko formalnością, a w czasie semestru nie brakuje esejów, mid-term exams, prezentacji, projektów, pracy grupowej i quizów. Ciekawą opcją są zajęcia online, lub tzw. hybrid courses (odbywające się częściowo online, częściowo na kampusie), które umożliwiają naukę bez wychodzenia z domu lub w podróży. Jest to bardzo ciekawa opcja, która nie jest dostępna w Polsce, a można ją potraktować jako ciekawostkę. Chociaż dużo czasu spędza się w bibliotece, to jest ona tak dobrze wyposażona i przytulna, że czasami do biblioteki przychodzi się zrelaksować. Profesorowie są chętni do pomocy i mają świetny kontakt ze studentami, który sprawia, że rzeczywiście możemy poczuć się doceniani za swoją pracę. Wybór przedmiotów jest naprawdę bogaty i każdy znajdzie coś dla siebie. W ramach jednego z moich kursów miałam okazję wyjechać do Waszyngtonu na tygodniową konferencję WMOAS w siedzibie Organizacji Państw Amerykańskich, w której brali udział studenci z Ameryki Północnej, Centralnej i Południowej.

Mary Idema Pew Library – główne miejsce nauki, a często i spotkań towarzyskich i oglądania filmów
Źródło: Google

Kultura lokalna

W czasie wymiany każdy student ma okazję poznać kulturę danego kraju od środka. W przypadku USA, już po kilku dniach możemy zweryfikować rzeczywistość znaną nam głównie z filmów. Po dwóch latach mieszkania w USA mogę bez wahania stwierdzić, że każdy ze stanów ma swoją własną niepowtarzalną kulturę, historię i tradycje. Na kampusie zazwyczaj organizowane są różne wydarzenia z okazji tradycyjnych świąt takich jak Halloween, Thanksgiving etc. Świetną opcją jest program Friendship Family, który dopasowuje studentów zagranicznych z lokalnymi rodzinami, pozwalając na poznanie osób które mieszkają w okolicy i spędzenie z nimi czasu w czasie świąt i weekendów. Friendship Family mojej koleżanki to dwójka najwspanialszych ludzi na świecie, z którymi można było pojechać na zakupy, wyprawę nad jezioro, czy wycieczkę po Stanach. Miałyśmy też okazję zjeść z nimi kilka posiłków i po prostu porozmawiać o życiu.

Podczas wycieczki do Great Smoky Mountains National Park w stanie Tennessee
Źródło: zbiór własny autorki

Podróże

Moją ulubioną część wymian stanowią podróże. Dzięki temu, że tak wiele ciekawych świata osób spotyka się w jednym miejscu, znalezienie kompanów do wyjazdów nie jest trudne. Najłatwiej wyjazdy organizuje się w czasie Labor Day, Thanksgiving, po zakończeniu pierwszego semestru (połowa grudnia do początku stycznia), w czasie Spring Break i po zakończeniu drugiego semestru. Polecam też zaoszczędzić dopuszczalne nieobecności na zajęciach i przedłużyć sobie weekendy, by na przykład wyjechać na Florydę. Możliwości są nieograniczone, a lokalizacja sprzyja odwiedzaniu miejsc które wydają się bardziej egzotyczne gdy lecimy z Polski. Nie będę wymieniała wszystkich stanów, które odwiedziłam, ale jest tego bardzo dużo. Ulubionym sposobem podróży wszystkich Amerykanów są wycieczki samochodowe, czyli road trips. Poza tym razem ze znajomymi poruszaliśmy się samolotami, pociągami i autobusami. Transport publiczny nie jest w USA tak oczywistą rzeczą jak w Europie, mimo to przy dobrze zaplanowanej wycieczce nie ma to znaczenia. Przy okazji pobytu w USA udało mi się dwukrotnie odwiedzić pobliską Kanadę oraz Kubę i Panamę. Niestety zabrakło czasu na Meksyk, ale wszystkim przyszłym stypendystom bardzo polecam i ten kierunek.

Gdzieś na Kalifornijskim Bezdrożu
Źródło: zbiór własny autorki

Potęga wodospadu Niagara, my mieliśmy później możliwość znalezienia się na łódce w tym miejscu
Źródło: zbiór własny autorki

Niesamowite Viñales na Kubie o zachodzie Słońca
Źródło: zbiór własny autorki

Finanse

No tak, wszystko pięknie, ale przecież nie każdy może sobie na to pozwolić! Nic bardziej mylnego. Dzięki wieloletniej współpracy między UEK, a GVSU, oferowane stypendium pokrywa roczne koszty czesnego i zakwaterowania, co równa się ok. $25 000 (dostałam rachunek, którego na szczęście nigdy nie musiałam opłacić). W przypadku Podwójnego Dyplomu (Double Degree) możemy liczyć na dodatkowe jednorazowe wsparcie w kwocie $500, a w przypadku wymiany semestralnej $1000 + $300 na książki w księgarni GVSU (które są dość drogie) + pokryte koszty ubezpieczenia. Dodatkowo, na kampusie łatwo można znaleźć pracę za minimalną stawkę, która jednak znacząco podreperuje nasz budżet. Jeśli wybierzemy pracę w restauracji liczyć możemy na posiłki pracownicze. Wprawdzie koszty przed wyjazdem są dość wysokie (obowiązkowa wiza J1 + loty), utrzymanie się na miejscu nie jest trudne, a podróżowanie “na budżecie” wcale nie musi być męczące. Mając wielu znajomych z USA, którzy przygodę ze studiami wyższymi kończą z kilku tysięcznym długiem, tym bardziej jestem wdzięczna za możliwość takiego wyjazdu.

Budżetowe podróże po USA nauczyły mnie minimalizmu i sprytnego pakowania w plecak jak na zdjęciu na dwutygodniową przygodę
Źródło: zbiór własny autorki

Podsumowanie

Z perspektywy czasu uważam, że wyjazd do USA na podwójny dyplom poleciłabym każdemu. Mimo, że trzeba spełniać pewne warunki (studia na kierunku Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze w języku polskim lub angielskim, certyfikat językowy i wydłużenie studiów licencjackich do 4 lat), cieszę się ze swojej decyzji. Podwójny dyplom to nie tylko przewaga na rynku pracy, ale też wspaniałe doświadczenie w kontekście naukowym, podróżniczym, towarzyskim i ogólnorozwojowym. Wszystkim studentom serdecznie polecam wyjazdy na wymiany i praktyki zagraniczne, wykorzystajcie tą wspaniałą szansę którą dają wam studia, bo później taka okazja może się już nie powtórzyć.

Zapraszam do kontaktu w razie pytań o studia, wymiany, praktyki i podróże!

Danusia Gruszka

E-mail: dgruszka6@gmail.com

Instagram: @dagruszka 

Facebook: https://www.facebook.com/danusia.gruszka

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.