Wymiana w Korei Południowej

Cześć, nazywam się Klara i swoją wymianę akademicką spędziłam w Korei Południowej. Polecam dokładnie przejrzeć ofertę swojej uczelni, żeby znaleźć miejsce, które w pełni spełni Wasze oczekiwania względem wymiany. W moim przypadku zamierzałam wyjechać na VI (ostatnim) semestrze licencjatu. W międzyczasie zdecydowałam się na pracę dyplomową dotyczącą gospodarki Korei Południowej. Ponadto, chciałam doświadczyć kultury, z którą nie miałam jeszcze bezpośredniej styczności. Decyzję dopełnił fakt, że Uniwersytet Hanyang, na który ostatecznie aplikowałam, jest uczelnią reprezentującą wysoki poziom akademicki. Decyzja dotycząca wymiany podjęta! Data wyjazdu… luty 2020.

Seoul Forest Park
Źródło: zbiór własny autora

Luty 2020

Do Korei Południowej wyjechałam końcem lutego 2020 roku. W Polsce i większości krajów europejskich nie było jeszcze odnotowanych przypadków. Z pandemią w tle, rozważałam przesunięcie, a nawet odwołanie wyjazdu, na co wielu znajomych się zdecydowało. Ostatecznie jednak zaopatrzona w maski i żele antybakteryjne wsiadłam w samolot. Decyzję podjęłam obserwując działania rządu koreańskiego i relacje znajomych będących na miejscu. Oczywiście nie obeszło się bez innych komplikacji. Czy wspominałam, że na dwa dni przed wylotem semestr stanął pod znakiem zapytania, a ja zostałam bez mieszkania? Nie? To zaraz do tego dojdziemy. 🙂

Wiele studentów zdecydowało się na rezygnację z wyjazdu. Wiedząc to, starałam się skontaktować z tymi, którzy jednak przylatują. Uczelnia ograniczyła naszą „integrację”, jednak przed wyjazdem udało mi się skontaktować z Aniel, która także przylatywała w podobnym czasie. Wspólnie zdecydowałyśmy się wynająć mieszkanie, czekając na rozpoczęcie semestru (który został przesunięty). Dało to także początek zażyłej przyjaźni. Udało nam się także skontaktować z innymi studentami. W Korei miałam także kilku znajomych, którzy ciepło mnie przyjęli. Sprawili, że szybko zaaklimatyzowałam się w nowym kraju. 🙂

Ze znajomymi (od lewej) Hongdae, Ansan i Gangnam
Źródło: zbiór własny autora

 

Miastox2

Uniwersytet, na który uczęszczałam, to Hanyang University. Ma on dwa kampusy — jeden w Seoulu, drugi w Ansan (pod Seoulem). Moim kampusem okazał się ERICA kampus w Ansan. Ze względu na sytuację pandemii zajęcia były online, dlatego zdecydowaliśmy ze znajomymi, że część czasu spędzimy w Ansan, a części w Seoulu.

Mimo że Korea była jednym z pierwszych krajów, które doświadczyły pandemii, rząd okazał się reagować wyjątkowo skutecznie. Przez cały mój pobyt nie miał miejsca żaden “lockdown”. Mogliśmy odwiedzać kawiarnie, restauracje, puby. Zostały jednak zamknięte m.in. większe kluby, muzea i granice, dlatego z planów podróży pozostały miejsca znajdujące się w samej Korei Południowej. Zajęcia przez semestr odbywały się zdalnie, zamknięto przestrzenie wspólne (do nauki, odpoczynku) oraz obiekty sportowe (siłownia, boiska). Na kampusie ERICA normalnie mieszka kilka tysięcy studentów, jednak większość nie przyjechała, skoro nie było to konieczne.

Uniwersytet Hanyang
Źródło: Hanyang ERICA facebook page

 

Po informacje o uniwersytecie, życiu w Seoulu, w Ansan, kosztach życia, jedzeniu, ciekawostkach — zapraszam do innej realizacji, którą stworzyłam dla Erasmus Generation. Na ich Instagramie możecie znaleźć relację z mojego pobytu w Korei opatrzoną zdjęciami. Myślę, że będzie to świetnym uzupełnieniem tego, co omawiam w tym artykule.

Miasto Seoul Ansan
Ludność i powierzchnia Ok. 10 mln i 605 km2 (dla porównania, Warszawa – ok. 1,8 mln i 520 km2) Ok. 760 tys. i 150 km2 (dla porównania Kraków – ok. 780 tys. i 330 km2)
Ocena 11/10 11/10
Podsumowanie Będąc za granicą, szybko dochodzimy do wniosku, że to nie miejsce decyduje o wyjątkowości, ale ludzie, z którymi tam jesteśmy i w jaki sposób wykorzystujemy ten czas. Wyposaż się w uśmiech, ciekawość dla nowych ludzi i miejsc, a zapewniam, że każde miejsce będzie fascynujące!

 

Mała lista rzeczy do zrobienia

  • Targi! Pełne pamiątek, lokalnych produktów i jedzenia typu street food. Polecam wybrać się na głodniaka, zapewniam, że jest co próbować (Namdaemun/Gwangjang/Myeongdong/Mangwon Market i wiele innych, bardzo prawdopodobne, że gdzieś za rogiem). Więcej info i zdjęcia we wspomnianej relacji.
  • Rzeka Han przecina Seoul, a wzdłuż niej znajdują się obszerne, popularne wśród mieszkańców parki. Przychodzą tam młodzi, starsi, rodziny z dziećmi i psami. Ktoś śpiewa, ktoś tańczy (pewien staruszek na rolkach, jestem pewna, że i Wy na niego wpadniecie). Ktoś pływa motorówką, a kto inny „lata” na Flyboard. W sklepach typu convenient store ustawiają się kolejki do specjalnych stoisk, gdzie możecie „ugotować” zupkę instant. Jeszcze tylko wypożyczyć kocyk i neonową lampkę, która oświetli trochę, gdy zasiedzicie się ze znajomymi do późna.
  • Wyjazd poza Seoul — uczelnia w Ansan pozwoliła nam zobaczyć, jak życie toczy się w „mniejszych” koreańskich miejscowościach. Ponadto, Korea Południowa jest pełna ciekawych miejsc — skalista góra Bukhansan koło Seoulu, świątynia na klifie Haedong Yonggungsa w Busan, rezerwat dzikich koni i ukryte wodospady na wyspie Jeju, festiwal kwitnącej wiśni w Jinhae, miasto Jeonju w tradycyjnej zabudowie typu Hanok Village… a to te z najpopularniejszych opcji. Sam Seoul zapełnia czas na całe tygodnie.

Widok z góry Bukhansan
Źródło: zbiór własny autora

 

  • Dwa słowa — kwitnąca wiśnia. Przed wyjazdem jedno z moich pierwszych skojarzeń, jeśli chodzi o ten rejon Azji. Drobne, a cieszy. 🙂

Yeouido Park, Seoul
Źródło: zbiór własny autora

 

  • Poznanie najróżniejszych ludzi, z różnych środowisk i zorganizowanie wspólnie aktywności. Miejsca odwiedzisz, tych samych ludzi już nie spotkasz. Osobiście mix obu jest moim ulubionym. 😀

Wieczór w Ansan
Źródło: zbiór własny autora

 

Wymiana dostarcza ogrom wydarzeń, emocji i nauki, których nie sposób opisać. Mam nadzieję, że udało mi się podzielić odrobiną ekscytacji, która towarzyszyła mi w tym czasie. Jeśli masz jakieś specyficzne pytania, na które wydaje Ci się mogłabym odpowiedzieć, możesz dać mi znać poprzez mail. Jeśli tylko będę w stanie, chętnie udzielę odpowiedzi. 🙂

Pozdrawiam serdecznie

Klara

smarduchkl@gmail.com

P.S.

Za to wszystko, do czego życie nas przyzwyczaiło, a obecnie okazuje się być przywilejem “normalnego” życia, dziękuję! 🙂

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.