Erasmus w wersji kieszonkowej

ERASMUS W WERSJI KIESZONKOWEJ, CZYLI JAK ODBYĆ WYMIANĘ WYJEŻDŻAJĄC NA KILKANAŚCIE DNI

Cześć! Jestem Kasia i studiuję Finanse i Rachunkowość na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Dziś chciałabym wam opowiedzieć moją historię, która wydarzyła się zanim szalejąca pandemia zmieniła naszą rzeczywistość. Jest ona nieco inna niż te publikowane wcześniej, a będzie traktowała o Erasmusie w wersji kieszonkowej czyli o krótkoterminowych wymianach w ramach Programu Erasmus+.

Odkąd pamiętam interesowały mnie podróże, turystyka, inne kraje, inne kultury, inne tradycje. Jednym słowem wszystko co inne i wszystko co nowe. Jeszcze będąc nastolatką marzyłam, żeby w trakcie studiów pojechać na wymianę i choć to marzenie jest nadal na liście “TO DO” swego rodzaju wymianę (i to niejedną) mam już za sobą.

Tradycyjna, turecka herbata z widokiem na Bosfor
Źródło: Zbiór własny autora

CZYM SĄ KRÓTKOTERMINOWE WYMIANY W RAMACH PROGRAMU ERASMUS+?

Na stronie Komisji Europejskiej możemy przeczytać “Wymiany młodzieży polegają na tym, że młodzi ludzie z różnych krajów przez krótki okres pracują wspólnie nad różnymi projektami i spędzają razem czas. Zajęcia podczas wymian obejmują warsztaty, ćwiczenia, debaty, gry fabularne, zajęcia sportowe i wiele, wiele innych.” W takich wymianach mogą uczestniczyć osoby między 13 a 30 rokiem życia. Projekty trwają od 5 do 21 dni. Po zakończeniu wymiany każdy uczestnik otrzymuje Youthpass – certyfikat i potwierdzenie udziału w projekcie.

Grupa projektowa w Nyíregyháza
Źródło: zbiór własny autora

JAK TO WYGLĄDA W PRAKTYCE?

Każdy projekt posiada swój infopack, czyli plik zawierający najważniejsze informacje. Znajdziecie w nim daty trwania i miejsce projektu, jego cel, kraje (organizacje) uczestniczące, informacje na temat zakwaterowania i nie tylko. Kiedy zostaniecie zaakceptowani pojawią się kolejne informacje, a przede wszystkim szczegółowy program wymiany.

Koszty noclegu i wyżywienia stoją po stronie organizatora, na koszty transportu przysługuje wam dofinansowanie (do pewnej kwoty). Wysokość dofinansowania możecie znaleźć w tabeli poniżej, warto jednak pamiętać, że kwoty dotyczą programu na lata 2014-2020.

Odległość (w linii prostej) od siedziby organizacji wysyłającej do miejsca wymiany Maksymalna kwota dofinansowania
0 – 9 km 0 €
10 – 99 km 20 €
100 – 499 km 180 €
500 – 1999 km 275 €
+ 2000 km 360 €

Program wymiany, choć zależny od tematyki, ma stały szkielet. Pierwszy dzień to “dzień przyjazdu”. Uczestnicy pojawiają się w miejscu projektu, meldują w hotelu i idą na pierwszy, wspólny posiłek. Ostatni dzień to “dzień wyjazdu”. Po śniadaniu wszyscy rozjeżdżają się do swoich domów. Pozostałe dni płyną pod znakiem warsztatów i posiłków. Warto rozważyć przyjazd dzień wcześniej (lub wyjazd dzień później) jeśli chcielibyście trochę pozwiedzać.

W Stambule popularne są kawiarnie na dachach budynków – tutaj widok na Hagia Sophia
Źródło: zbiór własny autora

Moim ulubionym elementem wymian jest program wieczorny, a dokładnie wieczory kulturowe. Każda grupa przygotowuje prezentację na temat swojego kraju, a następnie przechodzimy do degustacji przywiezionych przez nich smakołyków. Dla zaktywizowania publiczności czasami pojawia się kahoot, a czasami uczymy się narodowych tańców. Podczas tygodniowej wymiany możecie poznać wiele ciekawostek na temat kilku krajów, nie tylko tego, w którym właśnie jesteście.

Wieczór włoski
Źródło: zbiór własny autora

WYMIANA “W DOMU” – PROJEKT I

Pierwszą wymianą, w której wzięłam udział był projekt na początku września 2017 roku, którego uczestnikami byli Polacy i Macedończycy. Dlaczego “w domu”? Ponieważ projekt odbywał się w Krakowie, mieście w którym chodziłam do liceum i rozpoczęłam studia. Oznacza to, że nie musiałam nigdzie wyjeżdżać, choć przez tydzień mieszkałam z całkiem obcymi ludźmi, nie tylko z mojego kraju. 

ActivE U & me” – tak nazywał się nasz projekt. Jego celem było promowanie aktywnej, demokratycznej, europejskiej postawy obywatelskiej opartej na wzajemnym zrozumieniu, międzynarodowym dialogu, integracji społecznej i solidarności. Rozwijaliśmy nasze umiejętności z zakresu komunikacji i kooperacji, a także szukaliśmy rozwiązań problemów związanych z uprzedzeniami i stereotypami. Wzięliśmy udział w warsztatach m.in. o dyskryminacji czy wielokulturowości, przygotowaliśmy materiały na wystawę przeciwko hejtowi, a także przeprowadziliśmy zajęcia dla dzieci w przedszkolu. Nie zabrakło zajęć, w trakcie których poznawaliśmy swoje kraje oraz Kraków – miasto z bogatą historią. Wspólnie wybraliśmy się do żydowskiej synagogi, muzeum w podziemiach Rynku, a także na Wawel. Moim ulubionym wspomnieniem z tego projektu jest wizyta w przedszkolu. Dzieci, choć na początku nieufne, z każdą minutą coraz chętniej z nami współpracowały. Nasi Macedońscy znajomi uczyli ich podstawowych słów, liczenia od 1 do 10, a także… tańca. Nic jednak nie wzbudziło tyle pozytywnych reakcji jak nauka, jakie dźwięki wydają poszczególne zwierzęta i jak się je wabi. Okazuje się bowiem, że Macedończycy nie wołają kotów tak samo jak my…

Zwiedzanie dzielnicy Kazimierz w Krakowie
Źródło: zbiór własny autora

POLAK WĘGIER DWA BRATANKI – PROJEKT II

Na udział w drugiej wymianie musiałam czekać ponad dwa lata. Tym razem mogłam mówić jednak o projekcie w pełnym tego słowa znaczeniu – odbywał się poza granicami Polski, a uczestnicy pochodzili z sześciu różnych krajów.

Moja podróż rozpoczęła się w deszczowy wieczór w Krakowie. Nocnym FlixBusem dojechałam do Budapesztu. Zostawiłam swoje walizki w przechowalni bagażu i ruszyłam na spacer po stolicy Węgier. Po południu wsiadłam do pociągu w kierunku Nyíregyháza – miejscowości, w której odbywała się wymiana. Po dotarciu do hotelu okazało się, że moją współlokatorką będzie Sofia, drobniutka Greczynka, z którą w moment złapałam świetny kontakt. 

Centrum Nyíregyháza
Źródło: zbiór własny autora

Następnego dnia rano oficjalnie rozpoczęliśmy projekt “Capture, Analyze, Understand…”. Tematem tego projektu była fotografia. Nasze warsztaty były skierowane do osób, które mają niewielkie doświadczenie w tym temacie. Wzięliśmy udział w warsztatach z obsługi aparatu, edytowania zdjęć i montowania filmów w oparciu o takie aplikacje jak Canva czy Adobe Lightroom. Jednym z warsztatów była wizyta w ośrodku, który pomaga osobom w trudnej sytuacji życiowej. Wielu z nich jest wykluczonych społecznie ze względu na pewne dysfunkcje, a w tym miejscu mogą pracować i czuć się bezpiecznie. Zostaliśmy oprowadzeni po ośrodku, a także wzięliśmy udział w grze, specjalnie dostosowanej do podopiecznych. Mogliśmy również przekonać się, jak prowadzi się wózek inwalidzki. Każdy zainteresowany uczestnik mógł w nim usiąść i spróbować przejechać parędziesiąt metrów.

Warsztaty w ośrodku pomocy w Nyíregyháza
Źródło: zbiór własny autora

Nie będzie niczym nowym powiedzenie wam, że wieczory kulturowe były najlepszą częścią tej wymiany. Litwini przygotowali zabawny filmik, czym w ogóle jest Litwa. Łotysze zaprosili nas do wspólnego tańca. Podobnie z resztą Grecy. Włosi przywieźli swoje najlepsze jedzenie, a Węgrzy, no cóż, zadbali o nas jak prawdziwi gospodarze. Drugim najlepszym wspomnieniem jest jednodniowa wycieczka do Debreczyna – drugiego największego miasta na Węgrzech. Cały dzień był jednym wielkim warsztatem. Robiliśmy zdjęcia, nagrywaliśmy filmy, wszystko po to, aby przygotować relację ze zwiedzania.

Zwiedzanie Debreczyna
Źródło: zbiór własny autora

Mimo krótkiego pobytu udało mi się poczuć węgierską kulturę. Okazuje się, że Węgrzy bardzo lubią sól. Sypią ją wszędzie w gigantycznych ilościach. Nie mogę też pominąć faktu szerokiej gamy win do wyboru, które kupicie już za 1,5€.

OD TURECKICH SERIALI DO TURECKIEJ RZECZYWISTOŚCI – PROJEKT III

Trzecia wymiana była efektem propozycji, którą dostałam na Węgrzech. Liderka polskiej grupy zaproponowała mi wymianę w Turcji. Wtedy jeszcze nie znałam tematyki projektu, ale wiedziałam, że nie mogę zrezygnować z takiej szansy. Kilka miesięcy wcześniej mocno “wkręciłam się” w turecką kulturę przede wszystkim poprzez tureckie seriale. Jak manna z nieba spadła mi propozycja wyjazdu do kraju, który z pasją oglądałam na ekranie laptopa.

Zaraz po Nowym Roku, 9 stycznia wsiadłam po raz pierwszy na pokład samolotu i wyruszyłam do Stambułu. Mój pierwszy lot trwał nieco ponad godzinę, bo samolot zmierzał do Frankfurtu. Po kolejnych trzech godzinach czekałam na kontrolę paszportową na nowo otwartym stambulskim lotnisku. Kupiłam kartę miejską, znalazłam odpowiedni autobus do centrum i po godzinie wysiadłam na placu Taksim. Kilka minut po północy, z podręczną walizką w ręce, a bez internetu, rozpoczęłam poszukiwania mojego hotelu. Poszukiwania zakończone sukcesem.

Stambuł nocą
Źródło: zbiór własny autora

Organizator wymiany w Sakarya zgodził się na mój wcześniejszy przylot, co sprawiło, że na zwiedzanie Stambułu miałam aż trzy dni (w skali tego miasta to niewiele, ale jak na standardy krótkoterminowych wymian bardzo dużo). Pierwszy dzień spędziłam na samotnym spacerze, drugiego dołączył do mnie Mikołaj, którego poznałam w Nyíregyháza, i który również zmierzał na wymianę w Sakarya. Trzeciego dnia poznaliśmy Władka, kolejnego uczestnika z polskiego zespołu, a naszą przewodniczką po mieście została Büşra, którą Mikołaj poznał na jednym ze swoich projektów. 

Zachód słońca nad Bosforem
Źródło: zbiór własny autora

W trakcie tych trzech dni zobaczyłam najważniejsze punkty miasta, a także miejsca, które kojarzyłam z moich ulubionych seriali. Te najważniejsze to: 

  • dzielnica Beşiktaş
  • Bazylika św. Antoniego
  • plac Taksim
  • wieża Galata
  • most Galata
  • Hagia Sophia
  • Błękitny Meczet
  • park przy Pałacu Topkapi
  • wieża Leandra

    Wieża Galata
    Źródło: zbiór własny autora

    Błękitny Meczet
    Źródło: zbiór własny autora

Po trzech dniach skierowałam się do oddalonej o 170 km od dawnego Konstantynopolu Sakarya. Na miejsce wymiany przyjechaliśmy w środku nocy, a od rana zaczynały się nasze warsztaty w ramach wymiany “The real disabled are the ones who don’t see them”. Głównym celem projektu było zwrócenie uwagi na problemy osób niepełnosprawnych, w szczególności osób niewidomych. W ramach zajęć uczyliśmy się alfabetu Braille’a, projektowaliśmy własne wynalazki, mające ułatwić funkcjonowanie osób niepełnosprawnych w społeczeństwie oraz odwiedziliśmy centrum edukacyjne i wzięliśmy udział z zajęciach z języka angielskiego z dziećmi. W czasie wolnym zwiedzaliśmy miasto (które okazało się być milionową aglomeracją), integrowaliśmy się podczas wieczorów kulturowych, a także wybraliśmy się nad jezioro Sapanca.

Wizyta w centrum edukacji w Sakarya
Źródło: zbiór własny autora

JAK WZIĄĆ UDZIAŁ W WYMIANIE?

W początkach mojej przygody z projektami nie znajdziecie schematu, nie ma tam odpowiedzi “jak wyjechać”. Swój pierwszy projekt odbyłam, ponieważ “ktoś znał kogoś, kto znał kogoś”, kto organizował wymianę w Krakowie i zostałam polecona jako uczestnik. W drugim projekcie wzięłam udział, ponieważ organizatorka pierwszego projektu była liderem polskiej grupy i szukała uczestników do swojego zespołu. Na trzecią wymianę poleciałam, ponieważ ta sama dziewczyna dała mi znać o projekcie, wiedząc jak bardzo interesuję się kulturą Turcji. Wniosek? Brak schematu. U mnie zaważyło szczęście i otaczanie się dobrymi ludźmi. 

Nie uważam się za osobę, która posiada “znajomości”. Powiedziałabym raczej o szerokiej sieci kontaktów oraz, że jestem osobą aktywną. Jeszcze w szkole średniej chodziłam na różne zajęcia dodatkowe, krótkie kursy językowe, od lat biorę udział w różnych wolontariatach, a od rozpoczęcia studiów należę do największej w Europie organizacji studenckiej – Erasmus Student Network. Każda minuta, którą poświęciłam na wolontariat była tego warta. Największą wartością wyniesioną z tych wszystkich aktywności są ludzie. Poznałam masę cudownych, ambitnych i różnorodnych osób.

Najważniejsi podczas wymian – ludzie
Źródło: zbiór własny autora

U mnie nie zadziałał schemat, ale czy to oznacza, że nie ma klucza? Wręcz przeciwnie! Uczestnicy projektów to nie jakaś zamknięta grupa, do której tylko nieliczni mogą dołączyć. Jak najłatwiej znaleźć projekt? Przede wszystkim w internecie. 

Rozmaite grupy na Facebooku będą bardzo dobrą opcją, zarówno te polsko- jak i anglojęzyczne. Znajdziecie na nich oferty wymian, a czasami nawet kilkumiesięczne, europejskie wolontariaty. Zgłoszenia odbywają się zazwyczaj przez formularz aplikacyjny lub wysłanie CV. Hasło klucz do znalezienia grup to “youth exchange”. Najczęściej korzystam z grupy “PL Youth in  Action”, ale to nie jest oczywiście jedyna i najlepsza opcja. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat wymian młodzieżowych, przydatne mogą być strony Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji oraz Agencji Narodowej Programu Erasmus. 

Program Erasmus+ jest przeznaczony na lata 2014 – 2020. Oznacza to, że powoli dobiega końca. Myślę jednak, że nie będzie to koniec europejskiej mobilności, dlatego bądźcie czujni i wypatrujcie możliwości. 

Pamiętajcie, #OnceErasmusAlwaysErasmus!

W razie pytań zapraszam do kontaktu

Katarzyna Bujas

IG: @bujasqu

kasia.bu15@gmail.com

Women Air Jordan 1 Mid „Crimson Tint” 852542-801 Pink White Online, Price: $88.58 – Air Jordan Shoes

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.