Erasmus+ w Porto, Portugalia

EXPECT the UNEXPECTED

Do napisania o mojej wymianie w Porto zabieram się już od lutego, a w tym czasie doszłam do wniosku, że nie tak łatwo jest to opisać, bo większość, a może nawet wszystko, jest takie spontaniczne i nieoczekiwane. W Porto można zakochać się od pierwszego wejrzenia albo od pierwszego zachodu słońca nad oceanem w Miramar, czy pierwszego spojrzenia na miasto z punktu widokowego nad słynnym mostem Ponte Dom Luis I!

Co możemy tam podziwiać? Portugalskie wzory, różnorodność kolorów, nietypowe połączenia niezwykle czarujących płytek Azulejos, które z założenia miały chronić budynki przed korozją powodowaną zasoleniem Atlantyku, a stały się narodową ozdobą. Czarna, gorzka i pełna aromatu portugalska kawa w połączeniu ze słodkim Pastel De Nata, przysmakiem wywodzącym się z Lizbony. Wzruszające głosy muzyków wykonujących narodową pieśń Fado (mówi się że Portugalczycy wyśpiewują w niej swoją duszę) czy surfowanie o poranku z budzącymi się promieniami słońca.

Surfowanie, Matosinhos Sul.
Credits: Marko Cvetković

Czytaj dalej

Erasmus+ w Venlo, Holandia

„Holandia? Naprawdę nie da się jakoś zmienić kraju?” – to była moja pierwsza reakcja po zobaczeniu wyników z rekrutacji do programu Erasmus+. Zdziwieni? Uważacie, że każdy dostaje się i jedzie w zaplanowane wcześniej miejsce? Niekoniecznie. Czy to od razu oznacza, że wymiana musi być porażką i wrócicie z niej niezadowoleni? Wręcz przeciwnie!

Droga na uczelnię w Venlo,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Salonikach, Grecja

Saloniki to drugie co do wielkości miasto w Grecji, gdzie kultura grecka przeplata się z kulturą turecką. Jest to miejscowość portowa, znana już od starożytności. Pochodzą stąd Cyryl i Metody – patroni Europy. Tutaj przybył św. Paweł podczas swoich podróży misyjnych, kierując do mieszkańców swoje 2 listy (1 i 2 list do Tesaloniczan). Tutaj też urodził się znany i lubiany przez Turków Mustafa Kemal Ataturk i tutaj też było mi dane spędzić rok na studiach w ramach Programu Erasmus +.

Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Antalyi, Turcja

Zamek Uçhisar,
Źródło: zbiór własny autora

MÓJ WYBÓR – TURCJA!

Wybrałam ten kraj, ponieważ mam wielu znajomych z Turcji, którzy byli w Polsce w ramach programu Erasmus+. Bardzo chciałam się z nimi ponownie spotkać i poznać ich kulturę, o której tak wiele słyszałam. Jestem studentką filologii angielskiej Uniwersytetu Szczecińskiego. Dla mojego wydziału możliwości wyjazdu było sporo, a w samej Turcji miałam do wyboru trzy różne uczelnie. Były to Boğaziçi University w Istambule (najlepsza uczelnia wyższa z tego, co słyszałam od znajomych), Anadolu University w Eskişehir (według mnie najlepsze miasto dla studentów) oraz Akdeniz University w Antalyi (bardzo turystyczne miejsce). Mój wybór wahał się między Antalyą a Istambułem, jednak padło na Antalyę. Czytaj dalej

Erasmus+ w Nikozji, Cypr

Myśląc o wyjeździe na Erasmusa nie wiedziałam, jaki kierunek chciałabym obrać. Po sprawdzeniu wszystkich dostępnych możliwości, to właśnie Cypr zwrócił moją uwagę. Szczerze mówiąc, wcześniej nie wiedziałam zbyt dużo na temat tej niewielkiej wyspy. Gdy poczytałam nieco więcej i dowiedziałam się, że jest to najbardziej wysunięta na wschód wyspa w Europie, że jako jedyna stolica na Starym Kontynencie jest podzielona na dwie części – grecką i turecką, że jest to wyspa narodzin Afrodyty oraz plaż, które plasują się w czołówce najpiękniejszych europejskich plaż – nie mogłam wybrać inaczej!

Panorama,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w hiszpańskiej Almerii

„To kiedy następna rekrutacja?”- to były pierwsze słowa, które wypowiedziałam po powrocie z Erasmusa w Hiszpanii. Spędziłam tam najpiękniejsze miesiące mojego życia, poznałam mnóstwo cudownych ludzi i  zwiedziłam miejsca, o których mogłam tylko marzyć, gdyby nie Erasmus.

Zacznijmy od początku. Dlaczego Hiszpania? Osoby, które mnie znają wiedzą o moim zamiłowaniu do tego kraju. Według mnie język hiszpański to jeden z najpiękniejszych języków, jakie istnieją. Hiszpania ze swoim klimatem i krajobrazami to jedna z najbardziej popularnych destynacji wakacyjnych. Kolejnym plusem tego miejsca są ludzie – pozytywnie nastawieni do życia, wiecznie uśmiechnięci, radośni i żyjący we własnym tempie. Tak więc Erasmus w Hiszpanii był moim marzeniem, od kiedy dowiedziałam się, co to jest za program i na czym on  polega.

Cała Hiszpania jest bardzo piękna, lecz mnie szczególnie ciągnie do małych miejscowości, więc gdy zobaczyłam dostępne uczelnie: w Barcelonie, Madrycie i Almerii, bez zastanowienia wybrałam tę ostatnią. “Gdzie właściwie jest ta Almería?”- jest to jedno z bardziej popularnych pytań, jakie słyszałam, gdy opowiadałam znajomym, że wybieram się tam na Erasmusa.

ALMERÍA

Almería leży w południowo-wschodniej Hiszpanii, w regionie Andaluzja, w prowincji Almería, której jest stolicą. Nie jest to duże miasto, gdyż liczy jedynie 194 203 mieszkańców. Miasto położone jest nad Morzem Śródziemnym, u podnóża Gór Betyckich. Jest to strefa ciepłego klimatu stepowego, więc zima ma łagodniejszy przebieg, niż w pozostałej części Hiszpanii, a lato jest upalne. Średnia roczna temperatura wynosi 18,5 stopni Celsjusza. Almería jest najbardziej słoneczną stolicą prowincji w Hiszpanii, z 3050 godzinami słonecznymi w ciągu roku.

Widoki w Almerii,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Katanii, Włochy

Jak nie dać się mafii, czym są cannoli oraz jak smakuje pizza z pistacjami – czyli pół roku na Sycylii. 😉

Cześć, mam na imię Justyna. Studiowałam germanistykę z j. włoskim na Uniwersytecie Łódzkim. Decyzję o wyjeździe na Erasmusa podjęłam spontanicznie. Wybrałam Włochy głównie po to, by podszkolić swój język włoski. Sycylia była strzałem w dziesiątkę, gdyż tam mało kto mówi po angielsku. 😉 Na Sycylii, a dokładniej w Katanii spędziłam piękną wiosnę i ciepłe lato podczas mojego drugiego roku studiów.

Welcome to Catania

Jest połowa lutego 2015 roku, kiedy wsiadam do samolotu do Rzymu. Tam przesiadka (to, co przerażało mnie najbardziej!) i dalszy lot na Sycylię.

Podczas pierwszych dni pada deszcz, jest zimno, nie mam znajomych i nadal rozpaczam nad rozwaloną na lotnisku walizką. Dobrze, że chociaż mam dach nad głową. Pokój znalazłam będąc jeszcze w Polsce, częściowo dzięki pomocy przyjaciela, który miał na Sycylii znajomości. Ceny pokoi wahały się między 180-240 Euro (już ze wszystkimi opłatami).

Podczas  Welcome Day dowiedziałam się, że na miejscu działają dwie organizacje studenckie – ESN oraz AEGEE. To dzięki nim rozpoczęło się moje życie towarzyskie. Warsztaty gotowania, wycieczki, pub crawl, wieczorki tematyczne, mniejsze i większe imprezy – to wszystko organizowali właśnie oni. Tak dobrze ze sobą współpracowali, że nigdy nie zastanawiałam się czy wybieram się na event ESN, czy na wydarzenie AEGEE. Ich oferta atrakcji dla Erasmusów stanowiła dla mnie jedność.

Warsztaty gotowania,
Źródło: Facebook

Czytaj dalej

Erasmus+ w Breście, Francja

Długo zastanawiałem się, gdzie mógłbym wyjechać na Erasmusa. Wybór padł na Brest w północno-zachodniej Francji, 150-tysieczne miasto nad Atlantykiem. Mijają dwa lata od mojego wyjazdu. Byłem wtedy studentem IV roku Finansów i Rachunkowości na Uniwersytecie Ekonomicznym.

Niektórzy z moich znajomych zastanawiali się, dlaczego chcę wyjechać do miasta 4 razy mniejszego od Krakowa, w którym wówczas mieszkałem. A mnie po prostu ciekawiło, jak to jest mieszkać na drugim krańcu Europy, w regionie, który śmiało można porównać do Śląska lub Kaszub. W Bretanii nic nie jest typowo francuskie, a Bretończycy to nie Francuzi!

Widok z zamku w Breście na port (widoczna wieża Tanquy),
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Huelvie, Hiszpania

Semestr letni 2016 spędziłam na Erasmusie w Huelvie. Chociaż już w liceum byłam przekonana o tym, że będę aplikować i muszę pojechać, to na miejscu spotkało mnie bardzo dużo niespodzianek. Albo nawet już na lotnisku, kiedy okazało się, że nie wzięłam ze sobą karty kredytowej! Jednak pomimo ciężkiego początku i kilku niespodzianek, zdecydowanie BYŁO WARTO i powtórzyłabym to jeszcze raz!

Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Pradze, Czechy

Odkąd pamiętam w domu był globus, na który mogłam patrzeć godzinami. I odkąd pamiętam wiedziałam, że jak tylko będę mogła sobie na to pozwolić, nie stracę żadnej możliwości na podróżowanie. I tak się stało… Studia? Erasmus!

Widok ze wzgórza Petřín.
Źródło: zbiór własny autora

Na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie studiuję Gospodarkę przestrzenną, więc wybór destynacji był już z góry bardzo zawężony. Francja, Niemcy, a może Czechy? Przed takim wyborem stanęłam, składając dokumenty. Szczerze powiedziawszy, żaden z wcześniej wymienionych krajów, miał się nijak do moich marzeń o gorącej Hiszpanii i spędzaniu semestru na plaży. Jednak po krótkim namyśle padło na Pragę! Po wymianie e-maili z dziewczyną, która była tam rok przede mną wiedziałam, że to będzie wspaniała przygoda. Nie mogłam się doczekać wyjazdu, odliczałam już tylko dni… Czytaj dalej