Erasmus+ w Debreczynie, Węgry

Poznajmy się!

Cześć! Jestem Michał i w trakcie swoich dwustopniowych studiów byłem na 3 wymianach w ramach programów LLP ERASMUS, ERASMUS MUNDUS i ERASMUS+. Obecnie jestem doktorantem na Politechnice Śląskiej. Chciałbym zacząć od opisania swojej pierwszej wymiany, którą odbyłem na Uniwersytecie w Debreczynie na Węgrzech w semestrze letnim 2014 roku. Pewnie zastanawiacie się, dlaczego wybrałem to miejsce? Wiąże się z tym ciekawa historia. Aplikowałem na Erasmusa do zupełnie innych krajów semestr wcześniej niż powinienem był to zrobić. Jak się później okazało, moja aplikacja została zapisana w systemie i na drugim roku poinformowano mnie, że zakwalifikowałem się na wymianę zagraniczną właśnie do Debreczyna razem z pięcioma innymi kolegami. Jako, że lubię wyzwania, a studiowanie w obcym języku bez wątpienia do nich należy, postanowiłem podjąć rękawicę i zmierzyć się z wyzwaniem pod tytułem „ERASMUS”. I tu zaczyna się moja przygoda.

Wizytówka Debreczyna, czyli Wielki Kościół Reformowany,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Almerii, Hiszpania

Źródło: zbiór własny autora

No to w drogę!

Gdy byłam jeszcze w liceum, moja siostra pojechała na Erasmusa. Przed wyjazdem zarezerwowała mieszkanie, jednak kiedy dotarła na miejsce, okazało się ono totalną katastrofą, a właściciel postawił jej ultimatum: albo wprowadzi się na rok, albo wcale. Tym sposobem wylądowała na ulicy razem z całym bagażem, jaki ze sobą przywiozła. Okazało się, że w żadnym hotelu nie ma już miejsc, w biurze ESN też nikt nie wiedział, w jaki sposób można jej pomóc. Był już wieczór, a ona nie miała pojęcia, gdzie spędzić najbliższą noc. Wtedy przypomniała sobie o chłopaku, którego poznała na facebookowej grupie dla przyszłych Erasmusów. Nigdy się nie spotkali, ale wstępnie miał być jej współlokatorem w tym katastrofalnym mieszkaniu. Przyjechał wcześniej i też z niego zrezygnował. Był jedyną osobą, którą tam kojarzyła, więc nie mając lepszego pomysłu, napisała do niego. On i jego współlokatorzy okazali się wspaniali. Odstąpili jej kanapę na kilka nocy, zanim znalazła coś lepszego.  Kiedy mi opowiedziała tę historię, bardzo się zmartwiłam. Przede wszystkim o nią, ale też o coś innego. Jak na młodszą siostrę przystało, trochę zawsze ją naśladowałam. Dlatego wiedziałam, że moja ambicja i duma nie pozwolą mi zostać w domu w trakcie studiów – skoro ona wyjechała, to ja nie mogę być gorsza. Czytaj dalej

Erasmus+ w Newcastle, Wielka Brytania

ERASMUS W NEWCASTLE – co i jak?

Anglia. Kraj deszczem płynący, a rybą z frytkami pachnący. Tak, to właśnie tam rozpoczęłam moją Erasmusową przygodę. Za każdym razem, gdy tylko moi znajomi czy bliscy dowiadywali się, że wyjeżdżam na Erasmusa, padało nieco nużące dla mnie, lecz przepełnione ekscytacją ze strony zainteresowanych, pytanie „ GDZIE?!”. Gdybyście tylko mogli zobaczyć to jak z każdą sekundą kąciki ust osób pytających opadały, a na twarzy rysowało się rozczarowanie kiedy to ja, za każdym razem odpowiadałam pełna uśmiechu „Newcastle, Wielka Brytania” … Na pytanie „dlaczego akurat Anglia?” nie umiem wam odpowiedzieć. Wiem natomiast jedno – wybór, choć nieco przypadkowy, uważam za trafiony.

Widok na miasto z High Level Bridge,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Aachen, Niemcy

MY ERASMUS EXPERIENCE IN AACHEN

Mój wyjazd na wymianę studencką w ramach programu Erasmus + był całkiem spontaniczną decyzją, pomimo, iż od początku swoich studiów wiedziałam, że semestr za granicą jest jednym z moich marzeń. Jednakże od myśli do czynów jest długa droga. W ten sposób przegapiłam dwa terminy rekrutacji. Na początku semestru zimowego, wciąż było parę dostępnych miejsc i została ogłoszona kolejna rekrutacja uzupełniająca. Godzinę przed końcowym terminem składania wniosków, niewiele myśląc zdecydowałam się wziąć w niej udział. Postanowiłam aplikować na niemieckie uczelnie, ponieważ od lat uczyłam się języka niemieckiego i miałam nadzieję, że semestr w tym kraju pomoże mi w końcu podciągnąć poziom moich umiejętności językowych. Mój pierwszy wybór padł na FH Aachen. Nie wiedziałam, gdzie dokładnie ta uczelnia się znajduje, jednak moja przyjaciółka, z którą studiuję kierunek Finanse i Rachunkowość, zamierzała na ten uniwersytet wyjechać w semestrze letnim i miałam nadzieję do niej dołączyć. Tak też się stało, niedługo później otrzymałam informację, że zostałam zaakceptowana i kolejny semestr letni spędzę w Akwizgranie.

Aachener Dom,
Źródło: zbiór własny autor

Czytaj dalej

Erasmus+ w Izmirze i Muğli, Turcja

Dlaczego nie warto jechać do Turcji na Erasmusa?

Uwaga! Jeśli:

  • nie lubisz podróżować
  • nie lubisz próbować nowych, lokalnych potraw
  • nie lubisz życzliwych i pomocnych ludzi, którzy na każdym kroku proponują Ci herbatę – i w ogóle – jeśli nie lubisz herbaty
  • nie chcesz odpowiadać po stokroć na pytanie „nie boisz się tam jechać?!”
  • a wysokie ceny alkoholu to dla Ciebie wyzwanie…

…to lepiej nie jedź do Turcji!

Widok na góry w Akyace-flagi z okazji Narodowego Dnia Republiki;
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Salzburgu, Austria

Oglądając zdjęcia  i słuchając opowieści znajomych, którzy wyjechali na Erasmusa, wiedziałam, że kiedyś ja też muszę pojechać! Oczywiście nie zawsze bywa kolorowo i czasem ma się gorsze chwile, jednak patrząc wstecz, zawsze będę z uśmiechem wspominać ten czas jako przygodę, dzięki której poznałam świetnych ludzi a także siebie.

Źródło: https://www.salzburg.info/de

Czytaj dalej

Erasmus+ w Leeds, Anglia

Wybór kraju i uczelni

Dlaczego Wielka Brytania? Pamiętam, jak w czasie liceum zafascynowałem się brytyjskimi uczelniami i chciałem tam studiować. W moim domu można znaleźć jeszcze mnóstwo darmowych uczelnianych katalogów, które namiętnie zamawiałem z większości uczelni w UK. Niestety, ze względu na bardzo wysokie koszty studiów i życia, a ponadto brak znajomości języka na odpowiednim poziomie, zdecydowałem się na studia w Polsce. Nie dawałem jednak za wygraną! Szukałem innych sposobów, aby znaleźć się w Anglii i tak natrafiłem na program Erasmus.  Od razu wiedziałem, że to coś dla mnie. Rozpocząłem studia na Politechnice Wrocławskiej, na kierunku technologia chemiczna, a w międzyczasie zgłębiałem zasady programu oraz rozważałem dostępne destynacje. Zdecydowałem się na wyjazd jak najszybciej było to możliwe, bo już na pierwszym semestrze drugiego roku. Pozwoliło mi to nadrobić różnice programowe na kolejnych semestrach, dzięki czemu nie musiałem wydłużać swoich studiów. Wybór padł oczywiście na Wielką Brytanię i University of Leeds, z którym wydział chemiczny mojej uczelni miał podpisaną umowę. Jedyne, czego się obawiałem, to ogrom aplikacji na wymianę – w końcu jest to jeden z lepszych uniwersytetów w Anglii i ciężko się tam dostać. Ogromnym zdziwieniem było dla mnie, że na dwa dostępne miejsca zaaplikowały tylko 3 osoby! Udało mi się być jednym z dwójki szczęśliwców i tak rozpoczęła się moja przygoda.

University of Leeds – budynek główny,
Źródło: https://wun.ac.uk/article/fellowship-opportunities-at-university-of-leeds

Czytaj dalej

Erasmus+ w Porto, Portugalia

EXPECT the UNEXPECTED

Do napisania o mojej wymianie w Porto zabieram się już od lutego, a w tym czasie doszłam do wniosku, że nie tak łatwo jest to opisać, bo większość, a może nawet wszystko, jest takie spontaniczne i nieoczekiwane. W Porto można zakochać się od pierwszego wejrzenia albo od pierwszego zachodu słońca nad oceanem w Miramar, czy pierwszego spojrzenia na miasto z punktu widokowego nad słynnym mostem Ponte Dom Luis I!

Co możemy tam podziwiać? Portugalskie wzory, różnorodność kolorów, nietypowe połączenia niezwykle czarujących płytek Azulejos, które z założenia miały chronić budynki przed korozją powodowaną zasoleniem Atlantyku, a stały się narodową ozdobą. Czarna, gorzka i pełna aromatu portugalska kawa w połączeniu ze słodkim Pastel De Nata, przysmakiem wywodzącym się z Lizbony. Wzruszające głosy muzyków wykonujących narodową pieśń Fado (mówi się że Portugalczycy wyśpiewują w niej swoją duszę) czy surfowanie o poranku z budzącymi się promieniami słońca.

Surfowanie, Matosinhos Sul.
Credits: Marko Cvetković

Czytaj dalej

Erasmus+ w Venlo, Holandia

„Holandia? Naprawdę nie da się jakoś zmienić kraju?” – to była moja pierwsza reakcja po zobaczeniu wyników z rekrutacji do programu Erasmus+. Zdziwieni? Uważacie, że każdy dostaje się i jedzie w zaplanowane wcześniej miejsce? Niekoniecznie. Czy to od razu oznacza, że wymiana musi być porażką i wrócicie z niej niezadowoleni? Wręcz przeciwnie!

Droga na uczelnię w Venlo,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Salonikach, Grecja

Saloniki to drugie co do wielkości miasto w Grecji, gdzie kultura grecka przeplata się z kulturą turecką. Jest to miejscowość portowa, znana już od starożytności. Pochodzą stąd Cyryl i Metody – patroni Europy. Tutaj przybył św. Paweł podczas swoich podróży misyjnych, kierując do mieszkańców swoje 2 listy (1 i 2 list do Tesaloniczan). Tutaj też urodził się znany i lubiany przez Turków Mustafa Kemal Ataturk i tutaj też było mi dane spędzić rok na studiach w ramach Programu Erasmus +.

Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej