Erasmus+ w Budapeszcie, Węgry

Budapeszt – albo generalnie Węgry – w moim odczuciu nie należą do najbardziej popularnych kierunków, jeśli chodzi o Erasmusa, a szkoda, bo to jest miejsce idealnie się na taki wyjazd nadające. Choć sama pierwotnie tego miejsca nie wybrałam, ostatecznie uważam że jest to jedna z najlepszych rzeczy, która mi się w życiu przytrafiła!

Swój wyjazd realizowałam na Uniwersytecie Korwina, który jest krajowym liderem jeśli chodzi o nauki ekonomiczne, zarządzanie i nauki społeczne. Sama uczelnia jest dosyć mała i posiada tylko trzy budynki znajdujące się obok siebie, co sprawia, że na kampusie panuje bardziej rodzinna atmosfera, szczególnie  w porównaniu z Uniwersytetem Warszawskim.

Wszystkie budynki kampusu znajdują się na samym brzegu rzeki Danub, co sprawia, że otwiera nam się niezwykły widok na stronę Buda. Ten widok jest tak ładny, że mogłabym na zajęcia chodzić nawet codziennie, byle tylko po raz kolejny zobaczyć to piękno. Serio! Zresztą, zobaczcie sami.

Zbiór własny autora

Sama uczelnia jest dosyć wymagająca, więc nie spodziewałabym się tutaj zbyt dużego luzu! Aczkolwiek jest rzeczą jasną, że wszystko też zależy od prowadzącego. Wśród moich znajomych byli tacy, co nie musieli za bardzo się wysilać, żeby wszystko zdać, i byli też tacy jak ja, którzy trafili na zdecydowanie bardziej wymagających profesorów. Zajęcia natomiast są zdecydowanie bardziej praktyczne niż teoretyczne, co uważam za duży plus.

Zbiór własny autora

Każdy przedmiot „kosztuje” 3 albo 6 punktów ECTS, co sprawia, że tak naprawdę w semestrze można wziąć pięć przedmiotów po 6 punktów ECTS i mieć spokój. Warto jednak mieć na uwadze, że przedmioty po 6 punktów ECTS wymagają dosyć sporo wysiłków, aby je zaliczyć. Z kolei by zaliczyć te „tańsze” przedmioty, w większości musisz po prostu wykonać   samodzielnie lub grupowo projekty.

Kolejnym ważnym punktem w Węgierskim systemie edukacyjnym, który warto mieć w pamięci, są midterms – czyli egzaminy, które mają miejsce w połowie semestru. Finalna ocena z przedmiotu będzie zawierać między innymi wynik z tego egzaminu i egzaminu końcowego oraz projektów, więc warto się postarać.

Jeśli chodzi o samo miasto, to jest ono idealne na Erasmusową przygodę! Cenowo jest odrobinę droższe od Warszawy, natomiast nie krytycznie. Mieszkanie w stolicy Węgier będzie pewnie Twoim największym wydatkiem, bowiem będzie Cię kosztować 250-350 euro miesięcznie. Zazwyczaj są to mieszkania czteropokojowe i znajdują się w starych kamienicach w równie starych dzielnicach. Cena najczęściej zawiera co dwutygodniowe sprzątanie, więc jest to dobra wiadomość dla leniuchów. Sprzątane są oczywiście tylko części wspólne mieszkaniu, swój pokój będziesz musiał/musiała posprzątać sam/sama.

Radziłabym jednak wynajmować mieszkanie na miejscu, bo dosyć rozpowszechnione są oszustwa. Zdarza się, że ktoś wynajmując pokój zdalnie wpłaca część kaucji (taki jest zawsze wymóg), a pieniądze znikają wraz z „właścicielem”. Dobrą opcją jest też wynajęcie od sprawdzonej osoby. Warto się zapytać u swoich znajomych, czy ktoś z ich przyjaciół przypadkiem nie wynajmował mieszkania u jakiegoś landlorda. Jeśli nie masz takich znajomych, to możesz napisać do mnie i dam Ci kontakt do właścicielki mojego mieszkania, z którą na pewno nie będzie żadnych problemów. 😉

Szukać mieszkania polecam po stronie Pesztu, bowiem tam właśnie tętni życie. Właśnie w tej części miasta znajdują się większość uczelni, restauracji i kawiarni. Buda jest natomiast dzielnicą bardziej rodzinną i spokojną. Zdecydowanie większość swojego czasu będziesz spędzać w Peszcie.

Zbiór własny autora

Od razu po przyjeździe zadbaj o to, żeby została wyrobiona dla Ciebie „legitymacja studencka”, będąca tak naprawdę kartką papieru potwierdzającą, że jesteś studentem, którą należy odnawiać co miesiąc. Nie dostaniesz niestety standardowej legitymacji plastikowej, bo jej wyrobienie trwa zazwyczaj 6 miesięcy.

Jak już będziesz miał/a ten dokument, polecam kupić kartę miejską, która kosztuje około 14 euro i tak naprawdę zwraca się po dziesięciu przejażdżkach. Przy okazji pamiętaj, żeby na wszelki wypadek zawsze nosić legitymację studencką przy sobie, bo konduktorzy mogą poprosić o jej pokazanie.

Przed swoim wyjazdem zadbaj dodatkowo o to, żebyś miał/a dostęp do wszelkich możliwych grup Erasmusowych stworzonych czy to przez ESN twojej uczelni, czy przez Erasmus Live Budapest albo inne organizacje. Na tych grupach będziesz się dowiadywać o wszystkich nadchodzących wydarzeniach oraz aktywnościach, których, uwierz mi, będzie sporo! Żeby jak najszybciej i najłatwiej aklimatyzować się na nowym miejscu, polecam uczestniczyć w jak największej ilości takich wydarzeń od samego początku. Idealnie byłoby rozpocząć integrację już podczas hostel weeku, bo dosyć sporo osób poznaje się już wtedy. Warto też się wybrać na Fresh Camp organizowany przez ESN Twojej uczelni, bo jest to świetna okazja na poznanie nowych ludzi w luźnej atmosferze. Na ten wyjazd będziesz musiał/a przeznaczyć około 70-100 euro.

Generalnie miesięcznie będzie Ci potrzebna kwota około 400-500 euro, nie wliczając do tego kosztu mieszkania. Oczywiście, kwota ta będzie mocno zależeć od tego, gdzie kupujesz produkty spożywcze, jak często wychodzisz na miasto itd. Moim zdaniem właśnie ten ostatni punkt wydatków idzie od razu po wydatkach na mieszkanie, bowiem wyjście gdzieś na miasto w Budapeszcie nie należy do rzeczy najtańszych, a już tym bardziej jeśli będziesz robić to codziennie.

Zbiór własny autora

Trochę zaoszczędzić możesz natomiast kupując rzeczy w sklepach vintage. Takiego rodzaju sklepy w Budapeszcie są bardzo popularne i są tak ładnie wystrojone, że aż zachęcają do zakupu.

W takich sklepach będziesz mógł/mogła wydać na rzecz około 7-9 euro, a w dniu wyprzedaży nawet mniej niż euro. Ze swojej strony mogę polecić takie sklepy jak Humana oraz Anomalia, natomiast takich miejsc jest o wiele, wiele więcej.

Jednak nie tylko to czyni Budapeszt miejscem idealnym na wyjazd! W Budapeszcie będziesz mógł/mogła znaleźć ogromną ilość restauracji, barów oraz kawiarni. Szczególnie popularne są ruin bards typu Szimpla Kert. Miejsc takiego typu jest tam natomiast całe mnóstwo, więc odradzam się ograniczać tylko do tego miejsca. Również ze względu na fakt iż po 20 staje się zdecydowanie zbyt zatłoczone.

Nawet jeśli nie jesteś fanem/fanką klubów, polecam chociaż raz się wybrać to klubów w podobnym stylu ruin pubów: Morrison’s i Instant. Każde z tych miejsc jest ogromne i posiada wiele pokoi, gdzie gra absolutnie różna muzyka, więc każdy będzie mógł wybrać coś na swój gust.

Jeśli chodzi o podróże, to Budapeszt czy ogólnie Węgry stanowią znakomity punkt logistyczny. Podróże wewnątrz Węgier są bardzo tanie, a z podróżami za granicę pomoże Wizzair czy Flixbus, którzy do najdroższych również nie należą. Samo położenie Węgier wręcz zachęca, by odwiedzić wszystkie sąsiadujące z nimi kraje, czym zresztą często również się zajmują osoby przyjeżdżające tam na wymianę.

Jeśli chodzi o podróże wewnątrz Węgier, to ładnych miejsc również nie brakuje! Ja od siebie mogę zdecydowanie polecieć jezioro Balaton (miejsce, gdzie bogaci Europejczycy na emeryturze kupują sobie letnie domki), śliczne miasteczko Tihany, znajdujące się tuż przy Balatonie oraz miasto Szentedre.

Mam nadzieję, że swoim tekstem zachęciłam Cię do wyjazdu do Budapesztu w ramach programu Erasmus! Jeśli masz jakieś pytania, to możesz się skontaktować ze mną drogą mailową: dariaprokopovich@gmail.com.

Zbiór własny autora

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o Erasmusie na Węgrzech poczytaj inne nasze wpisy na Blogu Erasmus!

Budapeszt:

Polak, Węgier dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki!

Nem tudom, nem beszélek Magyarul. Budapeszt 2012/2013

Polak, Węgier, dwa bratanki! Erasmus na Węgrzech

Pecz:

Węgierska stolica kultury

Debreczyn:

Erasmus+ w Debreczynie, WęgryAlle Artikel

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.