Erasmus+ w Madrycie, Hiszpania

„ŻYCIE JAK W MADRYCIE”

Pamiętam jak dzisiaj moment, kiedy już trochę zrezygnowany i znudzony studiami w jednym miejscu, siedząc na jednym z wykładów, postanowiłem, że pojadę na Erasmusa! Też czujesz to samo obecnie, co ja czułem? Nie myśl długo nad tym, ponieważ okazja kryje się tuż za rogiem. Wystarczy tylko jeden krok do zmiany Twojego życia o 180 stopni, jeśli tylko Ty sobie na to pozwolisz i wykażesz odrobinę odwagi 🙂

Początkowo chciałem wybrać się do uczelni, gdzie w pobliżu jest plaża, jednak los chciał inaczej
i stało się, że zaaplikowałem na uczelnię w Madrycie.

W 100% mogę się zgodzić z powiedzeniem „Życie jak w Madrycie”. Madryt okazał się strzałem w dziesiątkę!

Madryt- centrum miasta
Źródło pochodzi z internetu

 

Cześć! Mam na imię Paweł. Na co dzień studiuję Zarządzanie na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania, który serdecznie pozdrawiam. Na Erasmusa wyjechałem na początku semestru zimowego trzeciego roku studiów na całe dwa semestry. A oto moja niezapomniana historia związana z Erasmusem.

Temple de Debud w Madrycie
Źródło pochodzi z galerii własnej

 

SKĄD SIĘ DOWIEDZIAŁEM O ERASMUSIE?

Zacznijmy od samego początku. O Erasmusie dowiedziałem się od znajomych, którzy właśnie
z niego powrócili. Bardzo zachęcili mnie swoimi przeżyciami, opowieściami i zdobytym doświadczeniem na wyjeździe.

Od zawsze chciałem nauczyć się języka hiszpańskiego, było to jedno z moich marzeń i celów, dlatego głównym powodem tutaj był język. Następną bardzo fajną cechą Madrytu jest to, że jest to stolica Hiszpanii, która położona jest blisko gór, a wszystkie połączenia do innych miast w całej Hiszpanii są bardzo dobre! Dodatkowo tutejszy uniwersytet jest jednym z najlepszych na świecie.  Madryt początkowo nie był moim miejscem pierwszego wyboru, jednak bardzo szybko się do niego przekonałem i pokochałem. Świetna atmosfera, pomocni ludzie, wiele miejsc do zwiedzenia, a ponadto bardzo ciekawe życie nocne stanowiły wielkie plusy. Na Erasmusa wyjechałem niestety sam. Zaproponowałem znajomym, aby wyjechali razem ze mną, ale żaden z nich nie wyraził zainteresowania, więc wziąłem sprawy w swoje ręce i postanowiłem, że i tak wyjadę.

Alex po prawej, a ja po lewej w San Lorenzo de Escorial
Źródło pochodzi z galerii własnej

 

UNIWERSYTET

Uniwersytet Complutense w Madrycie jest jednym z największych i najstarszych uniwersytetów w Hiszpanii. Poza tym zajmuje bardzo dobre miejsca w rankingach światowych. Sam jego wygląd, nie ukrywam, nie bardzo mi się spodobał, ale sposób przeprowadzania zajęć przez wykładowców był naprawdę bardzo dobry i ciekawy. Zajęcia prowadzone były w języku angielskim albo hiszpańskim. Mogliśmy wybrać już na samym początku język, w jakim mają być przeprowadzane zajęcia. Oczywiście ja wybrałem angielski, ponieważ hiszpańskiego w ząb nie potrafiłem.

Studenci, którzy uczą się na tym uniwersytecie, mają dostęp do stołówek, boisk uniwersyteckich (w tym boiska do siatkówki, koszykówki, piłki nożnej, rugby i hokeja), poza tym ogólnodostępna jest również pływalnia, ale tylko i wyłącznie w okresie wiosennym i letnim.

Współpraca pomiędzy wykładowcami a studentami jest naprawdę bardzo dobra. Hiszpanie z natury słyną z bliskiego kontaktu z każdą napotkaną osobą, więc tutaj nie było problemu. Dziwne dla mnie było, że do wykładowcy zwracaliśmy się po imieniu. Na uczelniach w Polsce jeszcze z takim czymś się nie spotkałem.

Tak wygląda wydział Nauk Ekonomicznych i Zarządzania w środku.

Wydział Ekonomiczny i Zarządzania na Uniwersytecie Complutense w Madrycie
Źródło: Internet- Economia Complutense

ZAKWATEROWANIE

Z zakwaterowaniem nie było łatwo na samym początku, ponieważ ceny wynajęcia pokoju były kosmiczne. Oscylowały w granicach 300 – 600 Euro. Poza tym uniwersytet nie gwarantuje studentom akademików, więc każdy student z zagranicy musi na własną rękę znaleźć lokum, w którym zamieszka.

Osobiście znalazłem mały pokoik 30 minut od samego centrum Madrytu w dzielnicy Villaverde Alto. Wynajmowała mi go rodzina, która już od 20 lat mieszka w Madrycie, a pochodzi z Peru. Dla mnie było to kolejne doświadczenie, z którego wyciągnąłem bardzo dużo dla siebie, ponieważ otworzyło mi ono oczy na wiele rzeczy. Poza tym była to niesamowita okazja, aby nauczyć się języka hiszpańskiego. Przecież najlepszą możliwą opcją, aby się nauczyć danego języka, jest przebywanie i rozmawianie z ludźmi na co dzień w tym języku.

Zdjęcie z rodziną hiszpańską
Źródło pochodzi z galerii własnej

 

Zakwaterowanie znalazłem poprzez portal Badi.com, gdzie jest bardzo wiele możliwości odnalezienia mieszkania w różnym przedziale cenowym. Portal pobiera niewielką komisję za zarezerwowanie pokoju. Dalsze rozliczenia już odbywają się z właścicielem mieszkania.

Miesięczny koszt wynajmu w moim przypadku wynosił 330 Euro, wliczając już wszelkie opłaty za czynsz. Dodatkowo właścicielka zaproponowała mi wspólne spożywanie posiłków razem z domownikami za dodatkową opłatą 70 Euro miesięcznie. Co stanowi bardzo małą kwotę. Byłem naprawdę bardzo szczęśliwy z tego powodu. Z wyjątkiem tego, że codziennie na obiad jadłem ryż lub makaron 🙂

KOSZTY ŻYCIA

Stypendium niestety nie było wystarczające, aby przeżyć każdy miesiąc. Wystarczało mi jedynie na opłacenie wynajmu pokoju oraz zapłacenia za jedzenie dla Pani, od której wynajmowałem pokoik. Dodatkowymi kosztami, z którymi jako przyszły „Erasmusowicz” zmierzysz się są: opłata miesięczna za doładowanie do telefonu, które w moim przypadku wynosiło 20 Euro, poza tym karta transportu publicznego, by móc korzystać z komunikacji miejskiej w Madrycie, kosztuje również 20 Euro – ale tylko i wyłącznie dla osób do 25. roku życia. Jeśli masz więcej niż 25 lat, jesteś zmuszony zapłacić 54 Euro.

Madryt jest stolicą Hiszpanii i z uwagi na to ceny były troszkę wyższe niż w innych, mniejszych miastach, jednak nie odbiegały one znacząco od cen w Polsce. Wiele było tanich miejsc, w których można było zjeść dobry obiad, napić się Sangrii czy piwa za przystępną cenę. Dla przykładu cena Sangrii albo piwa w niektórych restauracjach oscylowała w granicach 1,5 – 2 Euro, a za obiad możemy zapłacić od 5 Euro do nawet 20 Euro za danie główne.

Restauracja wegańska w Madrycie
Źródło pochodzi z galerii własnej

KOMUNIKACJA W MIEŚCIE

Muszę przyznać, że Madryt posiada naprawdę bardzo dobrą siatkę transportu publicznego. Istnieje możliwość podróżowania metrem, pociągiem, autobusami, uberem, taksówką, poza tym jest możliwość wypożyczenia roweru czy hulajnogi elektrycznej. Możliwości jest wiele. Warto wspomnieć, że w całym Madrycie istnieje 12 linii metra, 10 różnych linii pociągów i praktycznie z każdego miejsca odjeżdżają autobusy.

Ponadto połączenia międzymiastowe z Madrytu są świetne. Możemy dostać się dosłownie w każde miejsce w Hiszpanii. Mamy również wiele opcji, ponieważ możemy podróżować samolotem, pociągiem, autobusem, albo nawet wypożyczyć za niewielką opłatą samochód i ze znajomymi wybrać się w podróż do innego miasta.

Stacja metra Gran Via – centrum Madrytu
Źródło pochodzi z Internetu

PODRÓŻE

Hiszpania to jeden z najpiękniejszych krajów na świecie. Szczególnie na wiosnę albo lato, kiedy temperatura jest wysoka. Hiszpania słynie z gorących plaż, wysokich gór, a także przepięknych zamków i fortec.

Madryt do tego stanowi świetne miejsce wypadowe, ponieważ znajduje się w samym centrum Hiszpanii. Sam w sobie oferuje bardzo wiele miejsc do zwiedzenia. Rekomenduję na samym początku poznać bliżej stolicę Hiszpanii, zobaczyć każdy jego zakątek, a dopiero później udać się w inne miejsca.

W pobliżu Madrytu znajduje się pasmo górskie, gdzie warto pojechać. Jeśli kochasz przyrodę i wędrówki po górach – będzie to idealne miejsce dla Ciebie.

Poza tym na południe od Madrytu znajduje się była stolica Hiszpanii – Toledo. Jest to niewiarygodnie przepiękne miasto. Katedra, zamek i liczne stare budynki, które są już wyremontowane ukazują, wspaniałe piękno tego miejsca. Co więcej, otoczenie gór, rzek, lasów i mostów nadaje temu miejscu magiczny klimat.

Toledo dawna stolica Hiszpanii
Źródło pochodzi z galerii własnej

 

Jeśli już będziesz w Hiszpanii warto odwiedzić miasta takie jak: Barcelona, Valencia, Malaga, Sewilla, Granada, Bilbao czy Alicante. Każde z tych miejsc jest inne, położone w innych częściach Hiszpanii i cechujące się innymi walorami kulturowymi i architektonicznymi.

CZAS WOLNY

Wykorzystanie czasu wolnego zależy od preferencji danej osoby. Jedne osoby wolą spędzać go chodząc na imprezy, inne wolą nieco mniej intensywnie, chodząc do pubów, restauracji.

Zacznijmy od życia nocnego. Hiszpanie bardzo kochają życie towarzyskie i widać to na wszystkich płaszczyznach. Kochają rozmawiać, imprezować, przebywać w swoim towarzystwie na imprezach, w pubach i restauracjach. Madryt słynie z tego, że to miasto nigdy nie śpi. Bardzo dużo się dzieje i w Madrycie możemy spędzić noc, bawiąc się w przeróżnych klubach. Najpopularniejszy gatunek muzyki w Hiszpanii to reggaeton. W każdym klubie, każdej nocy możemy usłyszeć ten rodzaj muzyki.

Co do barów, najpopularniejszym miejscem spotkań w Madrycie dla nas, studentów były tanie bary, gdzie można było dobrze zjeść, napić się wina, albo piwa. „100 Montaditos” do takich należał, ponieważ można było tam kupić najtańsze piwo w Madrycie, a poza tym do wyboru były kanapki, które kosztowały 1,5 Euro, a w dni promocyjne czyli we wtorek i piątek były po 1 Euro.

Klub Joy Eslava w Madrycie
Źródło pochodzi z galerii własnej

 

Co do siłowni, basenów i parków – nie ma z tym żadnego problemu, ponieważ na terenie Madrytu jest bardzo dużo siłowni, do których możemy zakupić karnety wejściowe. Ceny tutaj wahają się w granicach od 20 Euro do nawet 90 Euro za miesiąc. Wszystko zależy od Ciebie i od tego, do jakiego typu siłowni chciałbyś przynależeć. Do wyboru są małe siłownie, większe, a nawet kluby sportowe z siłowniami i strefami SPA.

Swój czas wolny spędzałem aktywnie! Możesz pomyśleć, że jestem szalony, ale wziąłem swój rower z Polski. Prawie codziennie trenowałem na tutejszych szosach, gdzie zwiedzałem również okoliczne miasta i wioski. Poza tym bardzo dużo czasu poświęcałem na spotkania z przyjaciółmi. Wspólnie po zajęciach na uczelni wychodziliśmy razem do restauracji, pubów, a w weekendy chodziliśmy razem na imprezy do okolicznych klubów. Ciekawostką mogą być również ceny za napoje w klubach. W większości klubów do godziny 24:00, albo 01:00 jest „open bar”. W tym czasie są serwowane i do dyspozycji dla nas darmowe drinki. Po tym czasie za małą butelkę piwa zapłacimy 10 Euro.

100 Montaditos Madryt
Źródło pochodzi z galerii własnej

 

ESN – ERASMUS STUDENT NETWORK W HISZPANII

Sekcji ESN w Hiszpanii jest wiele, praktycznie znajdują się w każdym większym mieście. W Madrycie ESN działa bardzo sprawnie. Organizuje wiele wydarzeń, imprez i wycieczek, dlatego bardzo pożyteczne jest zaopatrzenie się w kartę ESN, której wyrobienie kosztuje 10 Euro. Jest to niewielki koszt w stosunku do tego, co ona oferuje. Bardzo z niej skorzystałem, ponieważ mając kartę ESN posiadasz bardzo dużo zniżek, które możesz wykorzystać w klubach, barach, a także w niektórych muzeach, gdzie możesz wejść zupełnie za darmo.

Popularne były integracje, które odbywały się na samym początku września, kiedy to przyjechałem do Madrytu i nie znałem nikogo. Pikniki zorganizowane przez ESN pomogły mi poznać wiele ciekawych osób, z którymi do dzisiaj utrzymuję kontakt.

Źródło pochodzi z Internetu: Logo UCM IESN

STYL ŻYCIA

Hiszpanie, jak już wspomniałem wcześniej, są narodem bardzo emocjonalnym i kochają przebywać w towarzystwie innych osób. Na większość rzeczy reagują bardzo emocjonalnie i nadwyraz – chociaż głównie to tyczy się kobiet. Są bardzo otwarci na drugiego człowieka, skorzy do pomocy, a również kochają imprezować. Ponadto nie przejmują się zbytnio opiniami innych i akceptują wiele rzeczy.

Jeśli chodzi o angielski, to większość Hiszpanów nie mówi dobrze po angielsku. Bardzo często język ten nazywany jest „Spangliszem”- mieszanka języka hiszpańskiego i angielskiego.

Bardzo dziwne dla mnie również okazało się bardzo późne spożywanie posiłków. Rodzina, u której zamieszkiwałem, jadła obiad o godzinie 16:00, a następnie kolacja była często o godzinie 21:30 albo nawet później. Nie byłem do tego przyzwyczajony. Jeśli już przy jedzeniu jesteśmy… Hiszpanie uwielbiają ziemniaki i to we wszelkiej formie, a także chleb i kochają mięso. Takimi przykładowymi daniami na drugie śniadanie, albo podwieczorek lub przekąskę są „bocadillo con patatas” – czyli bułka, a w niej ziemniaki, albo „bocadillo con tomate” – jest to bułka z pastą pomidorową. Oprócz tego różnego rodzaju kiełbaski, szaszłyki, skrzydełka kurczaka lub inne rodzaje mięsa spożywają do bólu.

Bocadillo con Tortilla de Patatas
Źródło pochodzi z galerii własnej

 

PODSUMOWANIE

Cały wyjazd oceniam bardzo pozytywnie. Nigdy nie przeżyłem takiej przygody dotychczas, jaką był Erasmus! Poznałem masę wspaniałych ludzi, których nie miałbym okazji spotkać i poznać, gdybym nie wybrał się na Erasmusa. Do tego nauczyłem się liczyć na siebie, funkcjonować w innym kraju, innych warunkach. Przeżyłem szkołę życia, której nigdy nie zapomnę, ponieważ o wszystkie sprawy musiałem troszczyć się sam i sam organizować sobie całe życie.

Z całego serca polecam Tobie Erasmusa – koniecznie musisz tego posmakować i spróbować tej przepięknej przygody. Bardzo możliwe, że taka przygoda przytrafi Ci się tylko jeden raz w życiu. Jeśli będę miał opcję wyjechać na Erasmusa jeszcze raz, z pewnością z tej możliwości skorzystam!

Pozdrawiam Cię gorąco

Paweł Słomski

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.