Erasmus+ w Tarragonie, Hiszpania

O programie ERASMUS+ usłyszałem jeszcze będąc w gimnazjum i od tamtego momentu miałem w głowie myśl, że chciałbym sam tego doświadczyć. Zawsze chciałem pojechać do Hiszpanii, jednak przeglądając ofertę uczelni partnerskiej zdałem sobie sprawę, że bez hiszpańskiego będzie to niemożliwe. W związku z tym na studiach inżynierskich wybrałem Porto w Portugalii i tej decyzji nie żałuję. Zaczynając studia magisterskie widziałem, że chciałbym pojechać po raz kolejny na wymianę i znowu pomyślałem o Hiszpanii. Tym razem w ofercie mojej uczelni znalazła się hiszpańska uczelnia, która oferowała zajęcia w języku hiszpańskim i tak oto znalazłem się w Tarragonie!

Punta del Miracle
Źródło: zbiór własny autora

¡Hola Tarragona!

Do Tarragony przybyłem około dwa tygodnie przed rozpoczęciem semestru. Powodem tego był darmowy kurs katalońskiego, który oferowała uczelnia i zaczynał się 1,5 tygodnia przed oficjalnym rozpoczęciem. Do Barcelony poleciałem oczywiście Ryanair’em, który oferuje loty sezonowe z Wrocławia na lotnisko Barcelona – Girona. Tarragona mieści się około godzinę na południe od Barcelony, a Girona mniej więcej tyle samo na północ. Właśnie wtedy po raz pierwszy skorzystałem z aplikacji BlaBlaCar, dzięki której udało się mi się dostać bezpośrednio z lotniska do centrum miasta.

Zakwaterowanie

Szukanie mieszkania to część wymiany, która nie dawała mi spać jeszcze przed przyjazdem do miasta. Nauczony doświadczeniami z pierwszej wymiany w Porto wiedziałem jak ciężko jest znaleźć mieszkanie nie będąc na miejscu. Dlatego najczęściej wybierany schemat to mieszkanie w hostelu przez kilka pierwszych dni i szukanie czegoś na miejscu. Zdecydowanie polecam dołączenie do grup na Facebook’u oraz WhatsApp’ie, który jest o wiele bardziej popularny na południu Europy. Jadąc na Erasmusa ma się dwie opcje: albo szukanie pokoju albo całego mieszkania. Bardzo często można natrafić na ogłoszenia ludzi, którzy szukają innych do wspólnego szukania mieszkania. Jak wiadomo razem łatwiej! W związku z tym, że trudno jest znaleźć mieszkanie do wynajmu na jeden semestr polecam szukanie z osobami spędzającymi rok na wymianie lub z lokalnymi studentami.

Mimo, że Tarragona nie jest dużym miastem polecam szukanie mieszkania w zaznaczonym obszarze. Szczególnie odradzam korzystania z pośredników, gdyż jest to często bardzo duży dodatkowy koszt. Ceny mieszkań w zależności od warunków wahają się od ok. 180 euro w górę. Bardzo często trzeba dodatkowo płacić za media, które w miesiącach zimowych mogą być znacznym obciążeniem dla waszego budżetu.

Obszary, który polecam do zakwaterowania
Źródło: Google Maps

Uczelnia

Uniwersytet Rovira i Virgili ma dwa kampusy w mieście, jeden zlokalizowany blisko centrum oraz drugi oddalony od centrum około 35 minut pieszo. (Radzę sprawdzić co studiujecie, gdyż ja mieszkałem 2 minuty od kampusu, ale jak się okazało moje zajęcia odbywały się na tym drugim). Studia magisterskie odbywały się w języku angielskim, a wykładowcy mówią płynnym angielskim. Przyjeżdżając na kurs katalońskiego pojawiłem się w Tarragonie pod koniec sierpnia, a zajęcia powinny rozpocząć się na początku września. Było jednak inaczej, bo jak się okazało studia magisterskie zaczynają się dopiero na początku października. Muszę jednak przyznać, że nie mogłem narzekać, gdyż uczelnia zapewniła mi miesięczny płatny urlop w Hiszpanii. Po rozpoczęciu zajęć okazało się, że zajęcia odbywają się codziennie od godziny 15 do 19/20.

Rysunek 3 Budynek uniwersytetu
Źródło: http://www.regio-coneixement.catedra.urv.cat/es/contacto/

 

Transport

Jeśli już udało Ci się znaleźć mieszkanie w centrum miasta, to możesz totalnie zapomnieć o transporcie miejskim. Tarragona w moim odczuciu jest małym miastem, gdzie przejście z jednego końca centrum na drugi to około 20 minut. Osoby, których kampusy mieściły się w oddalonym o 20/30 minut Reus, kupowały bilety miesięczne, a ich koszt wynosił ok. 30/40 euro. Koszt pojedynczego przejazdu autobusem wynosił 1,5 euro, a bilet można kupić u kierowcy. Mimo iż mój kampus był oddalony o 35 minut pieszo od centrum to podróż autobusem zajmowała niewiele mniej, w związku z czym większość studentów chodziła pieszo.

Życie Towarzyskie

Tarragona może i nie jest dużym miastem, ale ma wiele do zaoferowania. Miasto znajduje się na wschodnim wybrzeżu Hiszpanii, a skoro wybrzeże to i plaże. Plaża miejska znajduje się około 10 minut od centrum, jednak sąsiedztwo portu miejskiego w znacznym stopniu zniechęca. Jeśli masz godzinę na odpoczynek na plaży to zdecydowanie możesz wybrać to miejsce. W bliskiej okolicy miasta znajdziecie również Platja Arrabassada i Platja Savinosa, a dla fanów plaży nudystów jest Cala Waikiki.

Źródło: zbiór własny autora

W mieście na każdym kroku obcuje się z historią. Koloseum oraz część starego miasta to niektóre z pozostałości po imperium rzymskim. Zwiedzenie miasta nie zajmuje więcej niż jeden dzień, ale miasto potrafi zaskakiwać codziennie.

Jeśli chodzi o życie nocne, to jest kilka miejsc o których musisz wiedzieć. Plaça de la Font to miejsce, które tętni życiem do późnych godzin nocnych. Kilkanaście restauracji i barów zaprasza w swoje progi, ale jest jedno miejsce, które jest najważniejszym punktem na mapie Erasmusów – La Barata Bar. Najtańsze miejsce w tej lokalizacji przyciąga oferowanymi trunkami i atmosferą, a znalezienie wolnego miejsca w środku lub na zewnątrz graniczy z cudem. W mieście operuje kilka miejsc do których można się wybrać, żeby potupać nóżką. W ścisłym centrum jest słynne El Cau, klub zrobiony w skale, który funkcjonuje 7 razy w tygodniu. Dla fanów techno miasto posiada niemalże ukryty klub z muzyką techno niedaleko stacji kolejowej. Jako Erasmus musisz znać grafik: Czwartek – Highland, Piątek – Totem, Sobota –  gdzie nogi poniosą. Z racji, że Hiszpanie wychodzą na miasto bardzo późno, kluby oferują bezpłatne wejście do 1:00, również w weekendy. Potem wstęp kosztuje około 10 euro, ale w cenie są 2 shoty.

Jak sobota to …do Mercadony!

Stypendium do Hiszpanii, które dostaje się od uczelni to 450 euro, które dla osób oszczędnych wystarczy żeby utrzymać się w Tarragonie. Koszty życia są wyższe niż w Polsce, chociaż lepiej pasuje słowo – porównywalne. Tarragona znajduje się w Katalonii, czyli najbogatszym regionie Hiszpanii, co niestety powoduje wyższe ceny w porównaniu do innych miast tej wielkości. Wspomniana wcześniej Mercadona to największy i najtańszy supermarket w mieście. Znajduje się w centrum miasta i można tam dostać praktycznie wszystko. Poza Mercadoną w całym mieście rozlokowane są sklepy SPAR, które jednak są trochę droższe, aczkolwiek równie dobrze zaopatrzone. Jeśli chodzi o restauracje to w zależności od wyboru miejsca i serwowanych potraw trzeba zapłacić od 10 do 20 euro. Około 10 minut od centrum znajduje się centrum handlowe, a w nim wiele sklepów, no i oczywiście PRIMARK. Pozostałe usługi mogą wydawać się droższe, przykładowo za wizytę u barbera płaciłem 20 euro. Natomiast wizyta w aptece była miłym zaskoczeniem, gdyż podstawowe medykamenty były bardzo tanie. (60 tabletek przeciwbólowych kosztowało mnie 1,5 euro)

Typowa Paella serwowana w Tarragonie
Źródło: zbiór własny autora

Podróże

Tarragona nie posiada swojego lotniska, a najbliżej umiejscowione lotnisko funkcjonuje pod nazwą Barcelona – Reus. Lotnisko to jest jednak małe, oferta lotów również nie zachwyca. W mieście działa organizacja studencka AEGEE-Tarragona, która organizuje wycieczki do różnych ciekawych miejsc, integracje oraz imprezy. Osobiście polecam jednodniowe wizyty w Barcelonie. Koszt pociągu to zaledwie kilka euro, a dzięki karcie EURO26 macie dodatkową zniżkę. W zależności od tego, co chcecie zobaczyć, musicie pamiętać, że w Hiszpanii kradną na potęgę. W okolicy Tarragony umiejscowionych jest kilka miejsc wartych odwiedzenia. Jednym z nich jest zachowany z czasów cesarstwa rzymskiego akwedukt, który odkryłem pod koniec swojej wymiany.

Rysunek 5 Pont del Diable, Tarragona
Źródło: Zbiór własny autora

 

Podsumowując…

jeśli nie boisz się przygód oraz uwielbiasz podróżować, to wymiana ERASMUS+ jest właśnie dla Ciebie. Tarragona jest miejscem gdzie wszyscy się znają, a przecież najważniejsi są ludzie, bo to oni tworzą wspomnienia. Miasto sprawi, że poczujesz się jak w domu i odechce Ci się powrotu do Polski.

Łukasz Gajewicz

1 Comment on Erasmus+ w Tarragonie, Hiszpania

Moringami said : 6 months ago

Mieszkałam w Tarragonie do 6 roku życia, ale do dnia dzisiejszego pamiętam każdy zakątek tego cudownego miasta. Zazdroszczę takiego Erasmusa :)! Pozdrawiam!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.