Erasmus+ w Sassari, Włochy

Zacznijmy od początku!

Mojego Erasmusa spędziłam w Sassari, miasteczku na północy Sardynii. O możliwości wyjazdu na Sardynię wspomniała mi dawno temu koleżanka w trakcie jednych zajęć na uczelni. Nie rozmawiałyśmy o tym długo, jednak miejsce utknęło mi w pamięci i gdy przyszedł czas na aplikację postanowiłam, że spróbuję pojechać właśnie tam! Była to zupełnie nowa umowa pomiędzy uczelniami, co oznaczało że nikt z mojej uczelni tam jeszcze nie był. Pomyślałam, że pojadę i na własnej skórze sprawdzę. Aby wyjechać niezbędne było zdanie egzaminu z włoskiego. Choć uczyłam się go dość długo w Polsce to jednak ciągle nie czułam się z nim pewnie. Egzamin udało się zdać na poziom B1, co było wystarczające.

Mural w Orgosolo
Źródło: zbiór własny autora

 

Czytaj dalej

Erasmus+ w Lille, Francja

Na Erasmusa chciałam wyjechać chyba od zawsze! Jako licealistka z wprawą snajpera wyłapywałam wszystkie wzmianki o tym, że ktoś wyjechał na studia za granicę. Wiedziałam, że mój czas też kiedyś nastąpi i już w pierwszym tygodniu zajęć na uczelni zaczęłam kłuć sobie drogę do mojego wymarzonego wyjazdu.

Jak wylądowałam na Erasmusie w Lille?

Od samego początku studiów wiedziałam co decyduje o przyznaniu stypendium na studia za granicę: wyniki w nauce, znajomość języka i działalność w organizacjach studenckich. Kiedy pierwszego dnia studiów dostałam ulotkę rekrutacyjną Erasmus Student Network zrozumiałam, że nie mogłam sobie wymarzyć lepszej organizacji, która bardziej przybliżyłaby mnie do mojego wymarzonego wyjazdu. I tak zostałam tam 6 lat…. no dobra, ale to nie ta historia!

Erasmus we Francji? Super sprawa, ale jeśli chcecie poczuć prawdziwie francuski klimat, Lille nie jest dobrym wyborem…
Źródło: zbiór własny autorki

Czytaj dalej

Erasmus+ w Norymberdze, Niemcy

Gdyby ktoś się mnie zapytał, co rządzi moim życiem – przeznaczenie czy przypadek – prawie ze stuprocentową pewnością odpowiedziałabym, że zdecydowanie panem mojego losu jest przypadek. Przypadkiem znalazłam się na Logistyce Międzynarodowej w Krakowie, przypadkiem
tych studiów nie rzuciłam, a także zupełnym przypadkiem zdecydowałam, że jadę na wymianę. Aplikację wypełniłam na ostatni moment, nie bardzo się orientowałam jaki uniwersytet, co oferuje, która uczelnia lepsza, która gorsza, jedyne co wiedziałam, to że wyląduję gdzieś w Niemczech, bo pierwsze pięć uczelni, które wybrałam było właśnie u naszych zachodnich sąsiadów. Przypadkowo ustaliłam kolejność na zasadzie „co będzie, to będzie” i wysłałam wniosek. Niedługo potem dowiedziałam się, że semestr letni roku akademickiego 2017/18 spędzę w Norymberdze. Też fajnie!

Akademik Weinstadl,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Venlo, Holandia

„Holandia? Naprawdę nie da się jakoś zmienić kraju?” – to była moja pierwsza reakcja po zobaczeniu wyników z rekrutacji do programu Erasmus+. Zdziwieni? Uważacie, że każdy dostaje się i jedzie w zaplanowane wcześniej miejsce? Niekoniecznie. Czy to od razu oznacza, że wymiana musi być porażką i wrócicie z niej niezadowoleni? Wręcz przeciwnie!

Droga na uczelnię w Venlo,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w hiszpańskiej Almerii

„To kiedy następna rekrutacja?”- to były pierwsze słowa, które wypowiedziałam po powrocie z Erasmusa w Hiszpanii. Spędziłam tam najpiękniejsze miesiące mojego życia, poznałam mnóstwo cudownych ludzi i  zwiedziłam miejsca, o których mogłam tylko marzyć, gdyby nie Erasmus.

Zacznijmy od początku. Dlaczego Hiszpania? Osoby, które mnie znają wiedzą o moim zamiłowaniu do tego kraju. Według mnie język hiszpański to jeden z najpiękniejszych języków, jakie istnieją. Hiszpania ze swoim klimatem i krajobrazami to jedna z najbardziej popularnych destynacji wakacyjnych. Kolejnym plusem tego miejsca są ludzie – pozytywnie nastawieni do życia, wiecznie uśmiechnięci, radośni i żyjący we własnym tempie. Tak więc Erasmus w Hiszpanii był moim marzeniem, od kiedy dowiedziałam się, co to jest za program i na czym on  polega.

Cała Hiszpania jest bardzo piękna, lecz mnie szczególnie ciągnie do małych miejscowości, więc gdy zobaczyłam dostępne uczelnie: w Barcelonie, Madrycie i Almerii, bez zastanowienia wybrałam tę ostatnią. “Gdzie właściwie jest ta Almería?”- jest to jedno z bardziej popularnych pytań, jakie słyszałam, gdy opowiadałam znajomym, że wybieram się tam na Erasmusa.

ALMERÍA

Almería leży w południowo-wschodniej Hiszpanii, w regionie Andaluzja, w prowincji Almería, której jest stolicą. Nie jest to duże miasto, gdyż liczy jedynie 194 203 mieszkańców. Miasto położone jest nad Morzem Śródziemnym, u podnóża Gór Betyckich. Jest to strefa ciepłego klimatu stepowego, więc zima ma łagodniejszy przebieg, niż w pozostałej części Hiszpanii, a lato jest upalne. Średnia roczna temperatura wynosi 18,5 stopni Celsjusza. Almería jest najbardziej słoneczną stolicą prowincji w Hiszpanii, z 3050 godzinami słonecznymi w ciągu roku.

Widoki w Almerii,
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Merhaba Izmir! Erasmus w Turcji

Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że pojadę na Erasmusa do Turcji chyba bym  się tylko zaśmiała. Erasmus w Turcji? Przecież Turcja nawet nie jest w Unii Europejskiej.

„To kraj muzułmański, tam jest niebezpiecznie!”- słyszałam za każdym razem, gdy mówiłam gdzie jadę. A jednak! Izmir to idealne miejsce na Erasmusa. Pół roku w Turcji było najlepszym okresem moich studiów. I chociaż miałam przez chwilę wątpliwości, to jednak postawiłam wszystko na jedną kartę i pod koniec sierpnia ruszyłam na podbój Półwyspu Azja Mniejsza.

Wieża zegarowa- symbol Izmiru

Wieża zegarowa- symbol Izmiru

Czytaj dalej

La dolce vita we Włoszech – Erasmus Bolonii!

Dla mnie jako osoby uwielbiającej kulturę włoską to, że zdecydowałem się wyjechać na swojego Erasmusa do Bolonii było zupełnie naturalne. Co do uczelni, wybór padł na Uniwersytet Boloński. Bo któż by nie chciał studiować w tych samych murach co Mikołaj Kopernik, czy sam Dante Alighieri. Uczelnia ta założona w roku 1088 jest jednym z najstarszych uniwersytetów na świecie.

1

Czytaj dalej

Small campus, big experience – Erasmus w Deauville

Na pytanie jak wspominam mojego Erasmusa, moja odpowiedź brzmi: „Którego?”. Moja wymiana we Francji nie była bowiem moim pierwszym, a nawet drugim Erasmusem, a licząc także wolontariat była w zasadzie czwartym dłuższym zagranicznym wyjazdem. Kto już kiedyś przeżył doświadczenie wymiany studenckiej, doskonale mnie zrozumie, ten kto się dopiero na nią decyduje, mam nadzieję, że bardzo szybko upewni się po przeczytaniu mojego tekstu, że to dobry wybór i niedługo sam dołączy do grupy „uzależnieni od podróży”;)

Po moim pierwszym Erasmusie w Hiszpanii, praktykach Erasmus na Fuerteventurze i wolontariacie w Peru, przyszedł czas na Francję. Mój wybór padł na małe miasteczko w dolnej Normandii, Deauville. Wybór, to w sumie dużo powiedziane, ponieważ chcąc być szczerą powinnam powiedzieć, że wyglądało to bardziej jak zakręcenia globusem i zatrzymanie go palcem z zamkniętymi oczami. Jadąc tam, nie wiedziałam o tym miejscu w zasadzie nic, a wybór był zupełnie przypadkowy.

Małe miasteczko, weekendowy kurort Paryżan, ceny zdecydowanie nie studenckie, filmy w kinie tylko po francusku, ulice wieczorami (jeżeli nie jest to weekend) świecą pustkami, a do Paryża wiedzie jedynie pociąg, który bez zniżek lub wcześniejszego zakupu kosztuje 34 euro. Zapytacie, czy piszę ten artykuł, żeby was zniechęcić do przyjazdu do tego miejsca? Otóż nie, to co chcę powiedzieć, to że nawet w takim miejscu, można przeżyć niesamowite chwile, bo to, co tworzy miejsce niezapomnianym to niezwykli ludzie i ja zdecydowanie takich tam spotkałam. Był to na pewno inny wyjazd od poprzednich, każdy jest inny, ale jedna rzecz jest pewna: ani przez chwilę nie żałowałam, że właśnie tam zaniosły mnie koleje mojego życia:)

Po dość długim wstępie, wypadałoby mi przejść do jakichś konkretów. Na laniu wody, jeszcze żadna porządna kampania nie została zbudowana;)

1

Na zdjęciach zamieszczonych powyżej od lewego górnego rogu znajdziecie: 1.Widok, który ujrzycie jako pierwszy po wyjściu z dworca kolejowego Deauville-Trouville. 2.Małe i urokliwe uliczki Normandii. 3.Place Morny – główny plac Deauville zapełniony kawiarenkami, restauracjami i oczywiście piekarniami z pysznymi bagietkami i croissantami. 4.Kasyno w Deauville.

#Deauville

Czytaj dalej

ERASMUS W SANTIAGO DE COMPOSTELA

Santiago de Compostela jest niewielkim miastem położonym w północno – zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego znanym głównie z turystyki pielgrzymkowej (szlak Camino de Santiago). Bliskość Oceanu Atlantyckiego wpływa na deszczową pogodę w regionie (kalosze i solidna parasolka jako „must have”!), ale można się do niej przyzwyczaić. To idealne miejsce dla osób, które chcą uciec od zgiełku metropolii oraz preferują urokliwe i klimatyczne miejscówki. Zdecydowanie warto dać Santiago szansę i spędzić tam swojego Erasmusa 🙂

Widok na panoramę miasta

Widok na panoramę miasta

Czytaj dalej

Dlaczego wybrałam Lille? czyli Erasmus we Francji.

IMG_0412

Pierwszy raz o wymianie Erasmus usłyszałam jeszcze będąc w gimnazjum. Wiedziałam, że może to być coś ekscytującego, nowego, zmieniającego życie i poglądy. Od zawsze lubiłam podróżować i poznawać różne kultury, uczyć się języków i je praktykować. Moim celem była Francja, dlaczego ?

Uczyłam się francuskiego od kilku lat, wielokrotnie byłam w Paryżu, kochałam klimat tego kraju i jego zmienność. Chłodna deszczowa północ, gorące atrakcyjne południe. We Francji znajdziesz tak naprawdę wszystko.  Każdy człowiek reprezentuje odmienną kulturę. Najciekawsze jest to, że będąc w tym kraju możesz poczuć się jak w Maroku, Włoszech , Belgi czy w Niemczech. Każdy region słynie z czegoś innego i jest pod różnymi wpływami kulturowymi.

Czytaj dalej