Erasmus+ w Porto, Portugalia

EXPECT the UNEXPECTED

Do napisania o mojej wymianie w Porto zabieram się już od lutego, a w tym czasie doszłam do wniosku, że nie tak łatwo jest to opisać, bo większość, a może nawet wszystko, jest takie spontaniczne i nieoczekiwane. W Porto można zakochać się od pierwszego wejrzenia albo od pierwszego zachodu słońca nad oceanem w Miramar, czy pierwszego spojrzenia na miasto z punktu widokowego nad słynnym mostem Ponte Dom Luis I!

Co możemy tam podziwiać? Portugalskie wzory, różnorodność kolorów, nietypowe połączenia niezwykle czarujących płytek Azulejos, które z założenia miały chronić budynki przed korozją powodowaną zasoleniem Atlantyku, a stały się narodową ozdobą. Czarna, gorzka i pełna aromatu portugalska kawa w połączeniu ze słodkim Pastel De Nata, przysmakiem wywodzącym się z Lizbony. Wzruszające głosy muzyków wykonujących narodową pieśń Fado (mówi się że Portugalczycy wyśpiewują w niej swoją duszę) czy surfowanie o poranku z budzącymi się promieniami słońca.

Surfowanie, Matosinhos Sul.
Credits: Marko Cvetković

Czytaj dalej

Zakwaterowanie na Erasmusie: akademik czy mieszkanie?

Wyjeżdżając do obcego kraju, chcemy mieć pewność, że szybko zadomowimy się w nowym miejscu. Chcemy poznać jak najwięcej osób i przeżyć niezapomniane chwile podczas swojej wymiany. Zanim jednak to nastąpi, czeka nas załatwianie wielu formalności, takich jak Learning Agreement, zakup biletów lotniczych czy najważniejsze – zakwaterowanie.

akademi czy mieszkanie

Akademik czy własne mieszkanie? Są to dwie najpopularniejsze możliwości wśród wyjeżdżających na wymianę studentów. Wielu z Was z pewnością również stanie przed takim wyborem, który wcale nie jest łatwy i oczywisty. Czytaj dalej

Erasmus+ w Ankonie, Włochy

Od zawsze lubiłam podróżować, poznawać nowe miejsca oraz ludzi. Dlatego, gdy rozpoczęłam studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie i dowiedziałam się o programie Erasmus, byłam gotowa aplikować na wyjazd w zasadzie od razu. Kiedy tylko pojawiła się taka możliwość, zebrałam wszystkie potrzebne dokumenty i złożyłam je w Biurze Programów Zagranicznych.

Byłam tak zafascynowana możliwością odbycia wymiany zagranicznej, że właściwie nie sprawdziłam dokładnie dostępnych uczelni i nie zastanawiałam się zbyt długo nad wyborem. Było dla mnie oczywiste, że krajem, do którego wyjadę będą Włochy. Od jakiegoś czasu uczyłam się języka, poza tym zachęcała mnie wizja słonecznej pogody, pysznego jedzenia oraz dobrego wina. Czego chcieć więcej?

Piazza Cavour, Ankona;
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Must Be: Sosnowiec, Polska

„Ale super, dostałam się na Erasmusa do Nicei!” usłyszałam od mojej znajomej z uczelni i niecierpliwie czekałam, aż zada mi to jedno, najważniejsze pytanie. W końcu padło z jej ust „A ty? Jedziesz gdzieś? Dawaj, pewnie jakaś petarda!”, wyprostowałam się, wzięłam głęboki oddech, na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech „Jadę do centrum wszechświata.” i widząc, że dziewczyna za nic nie wie, o czym mówię, po chwili dodałam „No do Sosnowca, super, co nie?!”. Z tego wszystkiego podskoczyłam z radości i zaczęłam klaskać w dłonie. Chyba byłam jedyną osobą, która była podekscytowana tym wyjazdem, bo patrząc po minie mojej koleżanki można było sądzić, że nie zazdrości mi ani trochę.

Czytaj dalej