Zakwaterowanie na Erasmusie: akademik czy mieszkanie?

Wyjeżdżając do obcego kraju, chcemy mieć pewność, że szybko zadomowimy się w nowym miejscu. Chcemy poznać jak najwięcej osób i przeżyć niezapomniane chwile podczas swojej wymiany. Zanim jednak to nastąpi, czeka nas załatwianie wielu formalności, takich jak Learning Agreement, zakup biletów lotniczych czy najważniejsze – zakwaterowanie.

akademi czy mieszkanie

Akademik czy własne mieszkanie? Są to dwie najpopularniejsze możliwości wśród wyjeżdżających na wymianę studentów. Wielu z Was z pewnością również stanie przed takim wyborem, który wcale nie jest łatwy i oczywisty. Czytaj dalej

Erasmus+ w Ankonie, Włochy

Od zawsze lubiłam podróżować, poznawać nowe miejsca oraz ludzi. Dlatego, gdy rozpoczęłam studia na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie i dowiedziałam się o programie Erasmus, byłam gotowa aplikować na wyjazd w zasadzie od razu. Kiedy tylko pojawiła się taka możliwość, zebrałam wszystkie potrzebne dokumenty i złożyłam je w Biurze Programów Zagranicznych.

Byłam tak zafascynowana możliwością odbycia wymiany zagranicznej, że właściwie nie sprawdziłam dokładnie dostępnych uczelni i nie zastanawiałam się zbyt długo nad wyborem. Było dla mnie oczywiste, że krajem, do którego wyjadę będą Włochy. Od jakiegoś czasu uczyłam się języka, poza tym zachęcała mnie wizja słonecznej pogody, pysznego jedzenia oraz dobrego wina. Czego chcieć więcej?

Piazza Cavour, Ankona;
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Must Be: Sosnowiec, Polska

„Ale super, dostałam się na Erasmusa do Nicei!” usłyszałam od mojej znajomej z uczelni i niecierpliwie czekałam, aż zada mi to jedno, najważniejsze pytanie. W końcu padło z jej ust „A ty? Jedziesz gdzieś? Dawaj, pewnie jakaś petarda!”, wyprostowałam się, wzięłam głęboki oddech, na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech „Jadę do centrum wszechświata.” i widząc, że dziewczyna za nic nie wie, o czym mówię, po chwili dodałam „No do Sosnowca, super, co nie?!”. Z tego wszystkiego podskoczyłam z radości i zaczęłam klaskać w dłonie. Chyba byłam jedyną osobą, która była podekscytowana tym wyjazdem, bo patrząc po minie mojej koleżanki można było sądzić, że nie zazdrości mi ani trochę.

Czytaj dalej