Erasmus w Amsterdamie

W tym artykule nie przeczytasz o górskich wspinaczkach, nie zobaczysz zdjęć z zalanych słońcem plaż ani nie pozazdrościsz mi znajomości z całego świata. Natomiast jeżeli chciałbyś zasmakować życia w bogatym i świetnie rozwiniętym kraju Europy Zachodniej, poczuć jak fajnie i przyjemnie żyje się w ultra tolerancyjnym i liberalnym miejscu oraz zdobyć PRAKTYCZNĄ wiedzę z zakresu Twoich studiów – zapraszam Cię do zapoznania się z moją relacją z pobytu na wymianie w Amsterdamie.

Zapraszam do Amsterdamu! Fot. Ewelina Purwin

Zapraszam do Amsterdamu!
Fot. Ewelina Purwin

Czytaj dalej

PERU – MAGICZNY KRAJ INKÓW

peru1

Kraj, który pew­nie dla wielu z Was koja­rzy się tylko z Machu Pic­chu, lamami i tym że leży gdzieś w Ame­ryce Połu­dnio­wej. Tak, wszystko się zga­dza, ale dla mnie wła­śnie ten kraj stał się dru­gim domem i magiczną kra­iną, pełną nie­spo­dzia­nek, w któ­rej oka­zuje się, że moje dotych­cza­sowe krejzi życie był niczym w porów­na­niu z tym co prze­ży­łam w Peru…

Ale może po kolei, bo nie wszytko było takie kolo­rowe od samego początku. Peru – kraj ucho­dzący za nie­bez­pieczny zwa­żyw­szy na fakt, że dla prze­cięt­nego miesz­kańca Europy jest to tylko kraj trze­ciego świata poło­żony gdzieś hen daleko w Ame­ryce Płd, sły­nący z gan­gów, nar­ko­ty­ków, han­dlu ludźmi, świe­tli­stego szlaku…
Oka­zuje się jed­nak, że NIE DO KOŃCA tak to wygląda – oczy­wi­ście są tam nie­bez­pieczne rejony, miej­sca gdzie wymię­kają nawet naj­więk­sze cwa­niaki, ale tak jest prze­cież wszę­dzie. Życie polega na tym żeby za każ­dym razem odkry­wać nowe miej­sca i hory­zonty! No i jak to mówią no risk no fun!;) Czytaj dalej

Stypendium Erasmus+ w Aachen

Nie zastanawiałam się długo nad tym czy jechać na Erasmusa. Szczerze była to dość spontaniczna decyzja, ale z własnego doświadczenia wiem, że właśnie takie decyzje wychodzą mi na dobre. Tak wiec pewnego dnia postanowiłam, iż na trzecim roku w semestrze letnim pojadę na Erasmusa. W moim przypadku nie jest to łatwa decyzja. Studiuję na Wydziale Towaroznawstwa z dużą ilością przedmiotów laboratoryjnych, więc czekał mnie nie lada wyczyn z doborem przedmiotów. Niestety choć wybór jest olbrzymi to przedmiotów w miarę pokrywających się z laboratoriami niestety nie znajdziemy. Na całe szczęście dla mnie kieruję się w życiu zasadą przy podejmowaniu takich decyzji kieruję się zasadą „ No risk no fun” oraz, że nie ma rzeczy, której nie dałoby się odpowiednio załatwić i zaaplikowałam. Wszystkim Wam, którzy się zastanawiacie nad wyjazdem a blokuje was słaby wybór przedmiotów, mogę śmiało powiedzieć : Nie przejmujcie się tym. Jak się chce to się wszystko da. Osobiście gdybym nie zaaplikowała lub zrezygnowała to żałowałabym tej decyzji do końca życia. Tak więc wśród ośmiu różnych Uniwersytetów miałam wybrany ten w Aachen. I tak jakoś dziwnym trafem wyszło, że właśnie to mało znane niemieckie miasto zostało celem mojego Erasmusa.
katedrawaachen
Czytaj dalej

Merhaba Izmir! Erasmus w Turcji

Gdyby ktoś mi powiedział kilka lat temu, że pojadę na Erasmusa do Turcji chyba bym  się tylko zaśmiała. Erasmus w Turcji? Przecież Turcja nawet nie jest w Unii Europejskiej.

„To kraj muzułmański, tam jest niebezpiecznie!”- słyszałam za każdym razem, gdy mówiłam gdzie jadę. A jednak! Izmir to idealne miejsce na Erasmusa. Pół roku w Turcji było najlepszym okresem moich studiów. I chociaż miałam przez chwilę wątpliwości, to jednak postawiłam wszystko na jedną kartę i pod koniec sierpnia ruszyłam na podbój Półwyspu Azja Mniejsza.

Wieża zegarowa- symbol Izmiru

Wieża zegarowa- symbol Izmiru

Czytaj dalej

La dolce vita we Włoszech – Erasmus Bolonii!

Dla mnie jako osoby uwielbiającej kulturę włoską to, że zdecydowałem się wyjechać na swojego Erasmusa do Bolonii było zupełnie naturalne. Co do uczelni, wybór padł na Uniwersytet Boloński. Bo któż by nie chciał studiować w tych samych murach co Mikołaj Kopernik, czy sam Dante Alighieri. Uczelnia ta założona w roku 1088 jest jednym z najstarszych uniwersytetów na świecie.

1

Czytaj dalej

Small campus, big experience – Erasmus w Deauville

Na pytanie jak wspominam mojego Erasmusa, moja odpowiedź brzmi: „Którego?”. Moja wymiana we Francji nie była bowiem moim pierwszym, a nawet drugim Erasmusem, a licząc także wolontariat była w zasadzie czwartym dłuższym zagranicznym wyjazdem. Kto już kiedyś przeżył doświadczenie wymiany studenckiej, doskonale mnie zrozumie, ten kto się dopiero na nią decyduje, mam nadzieję, że bardzo szybko upewni się po przeczytaniu mojego tekstu, że to dobry wybór i niedługo sam dołączy do grupy „uzależnieni od podróży”;)

Po moim pierwszym Erasmusie w Hiszpanii, praktykach Erasmus na Fuerteventurze i wolontariacie w Peru, przyszedł czas na Francję. Mój wybór padł na małe miasteczko w dolnej Normandii, Deauville. Wybór, to w sumie dużo powiedziane, ponieważ chcąc być szczerą powinnam powiedzieć, że wyglądało to bardziej jak zakręcenia globusem i zatrzymanie go palcem z zamkniętymi oczami. Jadąc tam, nie wiedziałam o tym miejscu w zasadzie nic, a wybór był zupełnie przypadkowy.

Małe miasteczko, weekendowy kurort Paryżan, ceny zdecydowanie nie studenckie, filmy w kinie tylko po francusku, ulice wieczorami (jeżeli nie jest to weekend) świecą pustkami, a do Paryża wiedzie jedynie pociąg, który bez zniżek lub wcześniejszego zakupu kosztuje 34 euro. Zapytacie, czy piszę ten artykuł, żeby was zniechęcić do przyjazdu do tego miejsca? Otóż nie, to co chcę powiedzieć, to że nawet w takim miejscu, można przeżyć niesamowite chwile, bo to, co tworzy miejsce niezapomnianym to niezwykli ludzie i ja zdecydowanie takich tam spotkałam. Był to na pewno inny wyjazd od poprzednich, każdy jest inny, ale jedna rzecz jest pewna: ani przez chwilę nie żałowałam, że właśnie tam zaniosły mnie koleje mojego życia:)

Po dość długim wstępie, wypadałoby mi przejść do jakichś konkretów. Na laniu wody, jeszcze żadna porządna kampania nie została zbudowana;)

1

Na zdjęciach zamieszczonych powyżej od lewego górnego rogu znajdziecie: 1.Widok, który ujrzycie jako pierwszy po wyjściu z dworca kolejowego Deauville-Trouville. 2.Małe i urokliwe uliczki Normandii. 3.Place Morny – główny plac Deauville zapełniony kawiarenkami, restauracjami i oczywiście piekarniami z pysznymi bagietkami i croissantami. 4.Kasyno w Deauville.

#Deauville

Czytaj dalej

ERASMUS W SANTIAGO DE COMPOSTELA

Santiago de Compostela jest niewielkim miastem położonym w północno – zachodniej części Półwyspu Iberyjskiego znanym głównie z turystyki pielgrzymkowej (szlak Camino de Santiago). Bliskość Oceanu Atlantyckiego wpływa na deszczową pogodę w regionie (kalosze i solidna parasolka jako „must have”!), ale można się do niej przyzwyczaić. To idealne miejsce dla osób, które chcą uciec od zgiełku metropolii oraz preferują urokliwe i klimatyczne miejscówki. Zdecydowanie warto dać Santiago szansę i spędzić tam swojego Erasmusa 🙂

Widok na panoramę miasta

Widok na panoramę miasta

Czytaj dalej

Dlaczego wybrałam Lille? czyli Erasmus we Francji.

IMG_0412

Pierwszy raz o wymianie Erasmus usłyszałam jeszcze będąc w gimnazjum. Wiedziałam, że może to być coś ekscytującego, nowego, zmieniającego życie i poglądy. Od zawsze lubiłam podróżować i poznawać różne kultury, uczyć się języków i je praktykować. Moim celem była Francja, dlaczego ?

Uczyłam się francuskiego od kilku lat, wielokrotnie byłam w Paryżu, kochałam klimat tego kraju i jego zmienność. Chłodna deszczowa północ, gorące atrakcyjne południe. We Francji znajdziesz tak naprawdę wszystko.  Każdy człowiek reprezentuje odmienną kulturę. Najciekawsze jest to, że będąc w tym kraju możesz poczuć się jak w Maroku, Włoszech , Belgi czy w Niemczech. Każdy region słynie z czegoś innego i jest pod różnymi wpływami kulturowymi.

Czytaj dalej

Erasmus w Montpellier

Kochasz lato, słońce i plaże? Marzysz o podróżach, poznawaniu nowych kultur i pysznym( ale nie tuczącym) jedzeniu? Lubisz stawiać przed sobą wyzwania? Jeśli chociaż raz odpowiedziałeś TAK-  MONTPELLIER jest miejscem dla Ciebie!  Ale zanim zdecydujesz się spędzić Erasmusa właśnie tam, zapraszam na małą podróż…fr1

W Montpellier możemy podróżować 4 liniami tramwajowymi. Jak widać na zdjęciu, nie są to typowe krakowskie tramwaje, mają w sobie coś ze słonecznego południa!

Czytaj dalej