Erasmus+ w Kolonii, Niemcy

Decyzję o wyjeździe na drugą wymianę zagraniczną podjęłam, będąc jeszcze na pierwszej. Długo zastanawiałam się, czy jeszcze tego potrzebuję, czy jedno takie doświadczenie nie jest wystarczające? Teraz z całą pewnością mogę powiedzieć, że Erasmusa nigdy za wiele! Każde miejsce bowiem daje szansę na poznanie nowych, wspaniałych ludzi, przeżycia niezapomnianych chwil, nauczenia się nowych rzeczy. Każde miasto ma wiele do zaoferowania i czaruje swoją unikalną atmosferą. A więc po szalonym, niezwykłym czasie spędzonym w Hiszpanii (o którym możecie dowiedzieć się więcej tutaj), nadeszła pora na Kolonię, która wydawała mi się idealnym kontrastem dla gwiazdy hiszpańskich miast, czyli Barcelony. Wybór padł na Niemcy – głównie ze względu na chęć nauki języka niemieckiego,  stosunkowo niskie koszty życia oraz pewne wewnętrzne przeczucie, że jadąc do Niemiec wszystko będzie super zorganizowane, że „niemiecka precyzja” nie zawiedzie!

Wrześniowe (jeszcze słoneczne) dni w Kolonii,
Źródło: zbiór własny autora

Szkoła, w której miałam okazję spędzić semestr (trwający niecałe 4 miesiące) to prywatna szkoła  biznesowa, która według rankingów mieści się w czołówce szkół biznesowych w Niemczech. Cologne Business School oferuje przedmioty tylko w języku angielskim oraz kurs języka niemieckiego.

Źródło: zbiór własny autora

Uczelnia składa się z dwóch budynków położonych blisko siebie. Na uczelni panuje bardzo miła, studencka atmosfera. Sporo moich znajomych narzekało na poziom prowadzonych zajęć – wszystko zależy jednak pewnie od wyboru przedmiotów i wykładowców. Miałam przedmioty, które bardzo lubiłam, ale też takie, z których niewiele wyniosłam. Na stronie uczelni znajdziecie listę dostępnych dla studentów zagranicznych przedmiotów i ich opisy. Ogromnym plusem szkoły jest podejście wykładowców do studentów, są bardzo serdeczni i pomocni. Osoby zainteresowane pracą, bądź odbyciem praktyk mogą również udać się do biura karier, w którym uzyskają pomoc w ich znalezieniu.

W CBS studenci zagraniczni wybierają moduły, z których każdy składa się z dwóch przedmiotów. Jeden z nich kończy się egzaminem, aby zaliczyć drugi należy wykonać tzw. Coursework – ma on formę eseju –  mini pracy licencjackiej na dany temat, dodatkowo może być też wymagana prezentacja przygotowana w grupie bądź indywidualnie.

Na uczelni znajduje się niewielka biblioteka, wszędzie jest darmowy Internet. Dużym plusem jest to, że kupując legitymację studencką, automatycznie mamy na niej chyba ok. 30 euro, które możemy wykorzystywać na drukowanie oraz kserowanie dokumentów na terenie uczelni. W CBS możemy także liczyć na pomoc przydzielonego nam studenta pełniącego rolę Buddiego.

Widok na Ren z wieży katedry,
Źródło: zbiór własny autora

Jeśli miałabym podsumować moją wymianę, to najwspanialszym jej elementem byli ludzie, których poznałam, z którymi studiowałam, mieszkałam. Razem z innymi studentami zagranicznymi stworzyliśmy naprawdę udaną ekipę, więc tak naprawdę niezależnie od tego co robiliśmy, gdzie wychodziliśmy, zawsze świetnie się bawiliśmy. Skutkowało to jednak tym, że praktycznie nie poznałam żadnych Niemców, a co za tym idzie, niestety prawie w ogóle nie nauczyłam się języka niemieckiego (poza kursem języka niemieckiego, który odbyłam w szkole).

Źródło: zbiór własny autora

Kolonia jest z pewnością idealnym miejscem dla osób kochających podróże. Znajduje się stosunkowo blisko granicy z Belgią, Holandią, więc wycieczka do Brukseli lub Amsterdamu jest zdecydowanym MUST! Dodatkowo lotnisko w Kolonii oferuje bardzo dużo lotów w atrakcyjnych cenach, dojazd z centrum miasta na lotnisko jest łatwy, szybki, więc zainteresowanym zwiedzaniem również innych zakątków Europy nie pozostaje nic innego, jak kupować bilety i lecieć. Jednak zanim zdecydujecie się podbijać inne kraje Europy koniecznie poznajcie Niemcy, a szczególnie Land Nadrenia Północna-Westfalia, w którym to właśnie położona jest Kolonia. Legitymacja studencka, którą kupicie za cenę ok. 200 euro za semestr, pozwala Wam na darmowe korzystanie z komunikacji na terenie landu, a także na terenie poszczególnych miast. Jak widzimy na mapie poniżej, w landzie znajdują się takie miasta jak Bonn (ze wspaniałym sklepem Haribo), Dusseldorf – piwny konkurent Kolonii, Dortmund, Akwizgran znany również jako Aachen i Monschau – bez wątpienia najpiękniejsze miejsce, jakie miałam okazję odwiedzić podczas pobytu w Niemczech.

Urocze Monschau,
Źródło: zbiór własny autora

Dodatkowym plusem jest to, że razem z zakupioną legitymacją studencką otrzymujecie możliwość uczęszczania na różne zajęcia sportowe (Zumba, Aerobik, siatkówka, piłka nożna, joga itp.) oraz taneczne.

Źródło: zbiór własny autora

Jeśli chodzi o zakwaterowanie, to niestety nie jestem osobą, która będzie w stanie udzielić wielu informacji na ten temat – nie wiem, gdzie szukać mieszkań oraz jakich cen można się spodziewać. Byłam jedną z ok. 30 studentów, które zamieszkały w szkolnym akademiku, o którym możecie poczytać więcej tutaj. Uważam, że była to świetna opcja zakwaterowania, jednak jeśli się na nią zdecydujecie, musicie bardzo szybko zarezerwować sobie miejsce, gdyż tak jak wspomniałam jest to akademik jedynie dla 30 osób. Jadąc do Kolonii w semestrze zimowym, już w marcu kontaktowałam się z koordynatorką akademika. Pokoje jedno- lub dwuosobowe – informacje o cenach znajdziecie w podanym przeze mnie linku. Z tego co słyszałam, znalezienie i wynajęcie pokoju na własną rękę jest bardziej ekonomiczne, ale z drugiej strony zdecydowanie się na akademik oszczędza Wam sporo czasu, zmartwień – wszystko załatwiane jest przez koordynatora uczelnianego, no i oczywiście korzystacie z tego, że przebywacie z Erasmusową rodziną 24 godziny na dobę.

Ta wspaniała ekipa ludzi na zdjęciu sprawiła, że mimo iż Kolonia nie jest zapierającym dech w piersiach miastem, to zawsze będzie przeze mnie miło wspominana.
Źródło: zbiór własny autora

W Kolonii spędziłam semestr zimowy poprzedzony Orientation Weekiem, w którym koniecznie powinniście wziąć udział – uczelnia organizuje sporo ciekawych wydarzeń, które dają szansę poznania pozostałych studentów, miasta oraz zasad funkcjonowania uczelni. Orientation Week rozpoczął się 24 sierpnia. Składał się z powitalnej imprezy/grilla, wycieczki po Kolonii, spotkań informacyjnych dotyczących życia w Kolonii, koniecznego zarejestrowania się w mieście oraz działania uczelni.

Wycieczka do Bonn organizowana przez uczelnię,
Źródło: zbiór własny autora

Semestr zimowy kończy się tuż przed świętami bożonarodzeniowymi – jest to idealny czas na zobaczenie uroczych świątecznych marketów i poczucie zimowej atmosfery. Uważam, że krótki czas trwania semestru może być ogromnym plusem dla osób, które nie chcą mieć po powrocie wielu zaległości – mają wtedy jeszcze połowę grudnia oraz cały styczeń na przygotowanie się do sesji zimowej w Polsce. W przypadku Barcelony semestr zimowy zakończyłam w połowie lutego, co oczywiście nie jest dużym problemem, ale trzeba na pewno mieć to na uwadze.

Źródło: zbiór własny autora

Podczas planowania swojej wymiany zagranicznej podejrzewam, że dla większości studentów ważne są kwestie związane z kosztami życia w danym kraju, mieście. Uważam, że pod tym względem Kolonia jest naprawdę w miarę korzystnym wyborem. Największym kosztem jest z pewnością zakwaterowanie, ale i tak porównując koszty wynajmu w innych krajach Europy Zachodniej, Kolonia jest bardzo ok. Trzeba także liczyć się z kosztem legitymacji, a pozostałe wydatki zależą tylko i wyłącznie od naszego stylu życia, potrzeby podróżowania, czy też imprezowania. Zakupy spożywcze można zrobić w bardzo rozsądnych cenach na przykład w sklepach Lidl, a jeśli chcemy zaoszczędzić także na odzieży, to lecimy do Primarku!

Mam nadzieję, że przekazałam najważniejsze informacje, ale jeśli macie dodatkowe pytanie to śmiało kontaktujcie się ze mną.

Justyna Biedrawa

[email protected]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.