Praktyki Erasmus+ w Lloret de Mar, Hiszpania

Czy możecie wyobrazić sobie coś lepszego niż spędzenie 3 miesięcy nad morzem i wygrzewanie się w promieniach gorącego słońca, w miasteczku położonym na skałach z niesamowitymi widokami? Jeśli to jest to, o czym marzycie, dobrze trafiliście!

Dlaczego Hiszpania? Szczerze mówiąc, od razu wiedziałam, że jeżeli będę wyjeżdżać na praktyki, to tylko do Hiszpanii. Przed wyjazdem uczyłam się hiszpańskiego przez rok i po prostu zakochałam się zarówno w języku, jak i samym kraju! Przyciągnęła mnie muzyka, kultura, obyczaje oraz ludzie. Odwiedzić ten kraj było moim wielkim marzeniem, które spełniło się dzięki programowi Erasmus+!

Wybrzeże Lloret de Mar żródło: zbiór własny autora

Wybrzeże Lloret de Mar
źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Gandawie, Belgia

Zanim wyjechałam na wymianę, o Belgii wiedziałam tyle, co przeciętny turysta, a może nawet i mniej. Po pierwsze – dobre piwo, po drugie – dobra czekolada, a po trzecie – frytki. Wykwintnym piwoszem nigdy nie byłam, od czekolady wolę drożdżówkę z serem (#truefact), a frytki jadam może dwa razy do roku. W tym momencie nasuwa się zasadnicze pytanie: How, the hell, did you end up there?- już tłumaczę. 😉
Po 4 latach działalności w organizacji studenckiej ESN (Erasmus Student Network) i ciągłej styczności z Erasmusami, miałam wrażenie, że w pewnym sensie już przeżyłam swoją wymianę, przynajmniej jeśli mowa o jego rozrywkowej stronie. Doszłam do wniosku, że jeżeli wyjadę, to chcę ten czas spędzić produktywnie i aktywnie. Po pierwsze, szukałam dobrej uczelni, a po drugie dobrej lokalizacji, żeby móc jak najwięcej podróżować.
Z uwagi na moją słabość do rudych facetów i irlandzkiego akcentu byłam na 99% zdecydowana na Dublin, jednak Erasmus w stolicy, to zazwyczaj nie najlepszy pomysł. Ostatecznie padło na małe średniowieczne miasteczko w północno-zachodniej części Belgii o tajemniczej nazwie Ghent (staram się unikać spolszczonej nazwy „Gandawa”, ponieważ moim zdaniem w ogóle nie oddaje uroku tego miejsca) .

Widok na rzekę Leie i zabytkowe kamienniczki źródło: zbiór własny autora

Widok na rzekę Leie i zabytkowe kamienniczki
źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Must Be: Sosnowiec, Polska

„Ale super, dostałam się na Erasmusa do Nicei!” usłyszałam od mojej znajomej z uczelni i niecierpliwie czekałam, aż zada mi to jedno, najważniejsze pytanie. W końcu padło z jej ust „A ty? Jedziesz gdzieś? Dawaj, pewnie jakaś petarda!”, wyprostowałam się, wzięłam głęboki oddech, na mojej twarzy pojawił się wielki uśmiech „Jadę do centrum wszechświata.” i widząc, że dziewczyna za nic nie wie, o czym mówię, po chwili dodałam „No do Sosnowca, super, co nie?!”. Z tego wszystkiego podskoczyłam z radości i zaczęłam klaskać w dłonie. Chyba byłam jedyną osobą, która była podekscytowana tym wyjazdem, bo patrząc po minie mojej koleżanki można było sądzić, że nie zazdrości mi ani trochę.

Czytaj dalej

Wymiana w GVSU, Michigan, USA

Ty też możesz studiować w USA!

Czy wyjeżdżając na wymianę spodziewałam się, że dzień przed wyborami prezydenckimi zobaczę na żywo Donalda Trumpa i Hilary Clinton? Że uda mi się zwiedzić 18 stanów, a nowy rok przywitać w Las Vegas? Zajadać się słodkimi babeczkami z bekonem, a na pasterce w Chicago spotkać polskiego boksera Andrzeja Gołotę? Czy myślałam wcześniej o wygrzewaniu się na plaży w Miami lub chodzeniu po Alei Gwiazd w Hollywood?
Brzmi to jak czyste szaleństwo? Przekonajcie się sami!

Widok na Manhattan, Nowy York. Źródło: zbiór własny autora

Widok na Manhattan, Nowy York.
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Praktyki Erasmus+ na Krecie

Praktyki na Krecie w Minos Hotel****

Chciałabym się podzielić swoim doświadczeniem związanym z praktykami na Krecie w 4-gwiazdkowym hotelu na stanowisku kelnerka/asystent barmana. Od razu mówię, żebyście się nie bali i wyjeżdżali na takie wymiany! Od dzieciństwa interesowałam się mitologią Starożytnej Grecji. Chciałam kiedyś nawet tam zamieszkać! Ponieważ pierwsze legendy urodziły się na niesamowitej wyspie Krecie, łatwo się domyślić, czemu wybrałam tę wyspę. ☺

Widok na Akropolis i starą część miasta

Widok na Akropolis i starą część miasta

Czytaj dalej

Praktyki Erasmus+ na wyspie Gozo, Malta

Gozo, a w zasadzie Ghawdex, czyli druga co do wielkości wyspa archipelagu Wysp Maltańskich, to miejsce gdzie spędziłem trzy niezapomniane miesiące mojego życia. Malta to kraj składający się z kilku wysp, ale tylko na dwóch z nich mieszkają prawowici obywatele Malty. Jest jeszcze bardzo mała wyspa, Comino (malt. Kemmuna), na której jest czterech obywateli, ksiądz i policjant oraz dwa hotele. Wyspa przeznaczona jest tylko dla turystów, gdyż został wprowadzony zakaz jej zaludniania. Reszta to małe i mikro wysepki, przepiękne widoki oraz zatoczki i plaże do relaksu i podziwiania Morza Śródziemnego.

Slackline (chodzenie po taśmach) nad Blue Hole, w tle Azure Window Źródło: zbiór własny autora.

Slackline (chodzenie po taśmach) nad Blue Hole, w tle Azure Window
Źródło: zbiór własny autora.

Czytaj dalej

Praktyki Erasmus+ w Mojácar, Hiszpania

Praktyki w czterogwiazdkowym hotelu ,,Best Indalo’’ w Mojácar (Hiszpania)

O wyjeździe na praktyki zagraniczne Erasmus zaczęłam myśleć po wcześniejszej wymianie studenckiej do Chorwacji, dzięki której zyskałam więcej odwagi i determinacji do poznawania nowych, odległych miejsc. Był to już dla mnie ostatni rok studiów magisterskich, kierunku turystyka i rekreacja, a więc zarazem ostatni dzwonek na przygodę z praktykami zagranicznymi. Magisterka odeszła więc na drugi plan, a ja myślami byłam już gdzieś daleko od Polski. Pierwsze pytanie, które pojawiło się przy wyjeździe na praktyki zagraniczne to: GDZIE? W moim przypadku odpowiedź była prosta: kierunek – HISZPANIA. Zawsze chciałam nauczyć się języka hiszpańskiego, i choć w czasie studiów miałam możliwość uczestniczenia w lekcjach tego języka, którego podstawy już znałam, to jednak mimo wszystko nie to samo co pochłanianie go poprzez styczność z mieszkańcami Hiszpanii. Ciekawiła mnie także kultura hiszpańska, którą także chciałam poznać, a cudowny klimat hispzański tylko umacniał mnie w przekonaniu, że to tam muszę się znaleźć tego lata. Dodatkowo studiując turystykę i rekreację wiedziałam, że Hiszpania będzie miała dużo do zaoferowania w tej branży.

Plaża w Mojácar Źródło: zbiór własny autora

Plaża w Mojácar
Źródło: zbiór własny autora

Czytaj dalej

Erasmus+ w Rijece, Chorwacja

Hiszpania, Włochy, Francja? Nic z tych rzeczy! Od samego początku wiedziałam, że mojego Erasmusa chcę spędzić w nietypowym miejscu. Finlandia, Austria, Dania? Bez przesady, wyjeżdżam, by się bawić, nie wegetować! Po analizie bardzo bogatej oferty na mojej uczelni (ogromny plus studiowania na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie!) wybór pozostał między Estonią a Chorwacją. Dlaczego Estonia? Fakt, że nikt znajomy tam nie był, miał niemałe znaczenie. Chorwacja zaś to raj na ziemi za rozsądne pieniądze. Co więcej, oferta uniwersytetu była całkiem spójna z moim planem studiów. Wreszcie los zdecydował i przy pierwszym podejściu zakwalifikowałam się na spędzenie semestru letniego na plaży w Chorwacji.

rijeka

Chorwacka plaża
Źródło: własne

Czytaj dalej

Praktyki Erasmus+ na Malcie

Dwa miesiące w raju – Malta 2016

Nigdy poważnie nie myślałam o Erasmusie, a przynajmniej nie do kwietnia 2016 roku, kiedy Akademickie Centrum Kariery UEKu rozpoczęło dodatkową rekrutację do programu zagranicznych praktyk. Byłam na drugim roku studiów, musiałam odbyć obowiązkowe praktyki i postanowiłam zrobić to za granicą. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Od szalonego pomysłu do jego realizacji. Lektura opinii byłych Erasmusów, rozmowy z nimi, zgłoszenie, dopełnianie wszystkich formalności i pod koniec lipca wylądowałam na Malcie… O wyspie nie wiedziałam nic poza tym, że jest maleńka (wielkości Krakowa), i że w czasie wakacji będę pływać w Morzu Śródziemnym. Na szczęście nie wyjeżdżałam sama, ale z moim przyjacielem z uczelni. Polecam taki wspólny wyjazd, ponieważ na początku naprawdę jest dużo raźniej.

Selmun Bay w Mellieha źródło: www.instagram.com/kacpertroc

Selmun Bay w Mellieha
źródło: www.instagram.com/kacpertroc

Czytaj dalej

Erasmus+ w Almerii, Hiszpania

„Pojadę tu… a może tam? Podbiję świat, mogę zrobić wszystko i nic nie jest mi już straszne!” Każdy, kto wrócił z Erasmusa chyba zna to uczucie. Jak najkrócej je opisać ? Niesamowita odwaga – to właśnie daje program Erasmus +.

Aplikowałam na wymianę z myślą, że do Hiszpanii chcą jechać wszyscy, więc i tak się nie dostanę (wybrałam ten kraj dlatego, że chciałam podszkolić mój hiszpański). Lista uczelni do wyboru była dłuuuuuga. Jak ja wybierałam?

Uczelnia blisko plaży + w mniejszym mieście, aby nie było drogo oraz taka, która ma stronę internetową po angielsku.

No i dostałam się …Universidad de Almeria. Plaża, góry, morze, wieczne słońce…

Plaża w Almerii, Źródło własne autora

Plaża w Almerii,
Źródło własne autora

Czytaj dalej