Praktyki Erasmus+ w belgijskim Hotel de Flandre!

Stolica prowincji Flandria Wschodnia słynie z jednego z najstarszych uniwersytetów na świecie (Universiteit Gent), wspaniałych zabytków architektury flamandzkiej oraz wybitnego dzieła malarstwa gotyckiego – Ołtarza Baranka Mistycznego. Gandawa to miasto przede wszystkim studenckie, bowiem w mieście tym uczy się blisko 60 tysięcy młodych ludzi. Nie brakuje także turystów, Gandawa jest jednym z najchętniej odwiedzanych miast Belgii.

Zabytki architektury flamandzkiej (fot. autor)

Zabytki architektury flamandzkiej (fot. autor)

Jednak celem mojego przyjazdu do Gandawy nie była ani nauka na uniwersytecie ani turystyka. Minione lato spędziłem na praktykach, które odbywałem w firmie Hotel de Flandre. W związku z moimi licznymi wyjazdami na wymiany studenckie, wolny czas w te wakacje miałem ograniczony. Pomiędzy semestrem na SGH Warszawa (w ramach projektu „Transekonomik”) a rozpoczęciem roku akademickiego w Amsterdamie (program „Erasmus+”) miałem jedynie 2 miesiące przerwy. Wiedziałem, że gdzieś chcę pojechać ale trudno było znaleźć atrakcyjne i opłacalne z finansowego punktu widzenia rozwiązanie na tak krótki okres. Trochę przypadkiem znalazłem się na spotkaniu informacyjnym organizowanym przez Akademickie Centrum Kariery, podczas którego studenci UEK byli zachęcani do aplikowania na praktyki zagraniczne w ramach programu „Erasmus+”. Natychmiast po wyjściu z sali rozpocząłem poszukiwania przedsiębiorstwa, które zechciałoby mnie przyjąć. Ze względu na kierunek studiów (turystyka i rekreacja) i dotychczasowe doświadczenie, interesowały mnie tylko obiekty hotelarskie. Początkowo nie było łatwo, bowiem większość firm w tym sektorze przyjmuje praktykantów na minimum 3 miesiące i wymaga dyspozycyjności już od maja (kiedy ja miałem sztywno ustaloną datę – 1 lipca – 31 sierpnia). Z pomocą przyszła mi koleżanka, która poleciła starą stronę programu „Erasmus”, gdzie byli stypendyści umieszczali informacje na temat organizacji, w których odbywali praktyki. Po kilku mailach i rozmowie na Skype zostałem przyjęty na praktyki do wspomnianego wcześniej hotelu w Gandawie.

Hotel de Flandre mieści się w zabytkowym budynku z XIX wieku (fot. Hotel de Flandre)

Hotel de Flandre mieści się w zabytkowym budynku z XIX wieku (fot. Hotel de Flandre)

Do Belgii przyjechałem pod koniec czerwca, kiedy wszyscy studenci świętowali zakończenie egzaminów. Niestety, niektórych trochę poniosło i zupełnie przez przypadek znalazłem się w środku bójki, co zakończyło się złamanym nosem, podbitym okiem, przejazdem karetką i nocną wizytą na pogotowiu. Czy wspomniałem, że moje praktyki polegały na obsłudze klienta w cztero-gwiazdkowym hotelu?

Pierwsze dni w Belgii nie należały do najłatwiejszych (fot. autor)

Pierwsze dni w Belgii nie należały do najłatwiejszych (fot. autor)

Po szalonym weekendzie miasto jednak się uspokoiło. Studenci wyjechali, a w Gandawie zostali tylko jej stali mieszkańcy i turyści. Ulice poza historycznym centrum opustoszały, sporo klubów zamknęło się na okres przerwy letniej. Od moich pierwszych dni w mieście, wszyscy Belgowie z niezwykłą ekscytacją wspominali o Gentse Feesten – organizowanej co roku, 10 dniowej imprezie w mieście, które miała odbyć się w drugiej połowie lipca. Fascynowało mnie, jak bardzo rozemocjowani stają się wszyscy Gandawczycy (i nie tylko) na samo wspomnienie tego wydarzenia i zacząłem wyczekiwać jego rozpoczęcia. Już kilka tygodni przed pierwszym dniem Gentse Feesten w mieście rozpoczęto budowanie scen (w sumie było ich 12!), widowni, wielkich konstrukcji na rzece oraz rozstawianie dekoracji. 17 lipca rozpoczęło się szaleństwo. Już po pierwszym dniu zrozumiałem, czym jest Gentse Feesten. Przez wszystkie 10 dni z rzędu, późnym popołudniem miasto zalewały wielotysięczne tłumy osób w każdym wieku, różnej narodowości z wielorakimi gustami muzycznymi. Muzyka na żywo, występu DJ, spektakle, pokazy fajerwerków… you name it! Po zakończeniu festiwalu miasto idzie spać na tydzień. Z Gandawy znika wszystko to, co powstało specjalnie z okazji tego wydarzeniam a niektóre restauracje i bary zamykają się na kilka dni, żeby dać personelowi chwilę wytchnienia. Dopiero po jakimś czasie, stolica Flandrii Wschodniej wraca do normalnego życia a wszyscy z niecierpliwością wyczekują kolejnej edycji Gentse Feesten.

Historyczne centrum miasta w trakcie Gentse Feesten (fot. autor)

Historyczne centrum miasta w trakcie Gentse Feesten (fot. autor)

Ciekawym wydarzeniem dla mnie były także zdjęcie do nowego filmu produkcji amerykańskiej Emperor o Karolu V. Na kilka dni Gandawa odzyskała swój średniowieczny wygląd a do miasta przyjechały takie gwiazdy jak, między innymi, Damien Brody. Moje zdziwienie nie miało granic, kiedy pewnego dnia w drodze do pracy spostrzegłem tuzin wisielców na jednym z zabytkowych mostów Gandawy. Oczywiście były to kukły biorące udział w inscenizacji.

Zdjęcie z planu filmu „Emperor” (fot. visitgent.be)

Zdjęcie z planu filmu „Emperor” (fot. visitgent.be)

Jeżeli chodzi o same praktyki w Hotelu de Flandre to polecam je przede wszystkim dla osób, które jeszcze nie mają doświadczenia w hotelarstwie, a chcieliby je zdobyć. Zakres obowiązków jest indywidualnie dostosowany do potrzeb i możliwości praktykanta, więc nie należy się martwić, że „sobie nie poradzę”. Brak znajomości języka holenderskiego (a właściwie flamandzkiego) nie jest problemem, ale z pewnością atutem jest język francuski, którym wielu z polskich studentów potrafi się posługiwać. Stypendium w ramach praktyk „Erasmus+” do Belgii wynosi 500 euro miesięcznie. Hotel nieodpłatnie gwarantuje zakwaterowanie (1 osobowe studio) oraz jeden posiłek w trakcie dnia, w którym pracujemy. Na służbie jesteśmy 40 godzin tygodniowo, 8 godzin dziennie, więc w tygodniu zawsze pozostaje dwa dni wolnego. Jest możliwość wpływania na grafik, menadżer zawsze dostosowywał się do moich próśb (oczywiście w miarę możliwości). Praca polega na obsłudze recepcji oraz serwowaniu śniadań, co uważam za plus, bo nie było monotonii.

Osoby chętne odbyciem praktyk w Hotel de Flandre lub chcące uzyskać więcej informacji o mieście zapraszam do kontaktu mailowego ze mną.

Karol Peszko
[email protected]

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.