Chorwacki Erasmus – tylko w Rijece!

Gdyby 3 miesiące temu ktoś zapytał mnie, czy jestem pewna, że Rijeka, którą wybrałam spośród setek innych miejsc w Europie na moją wymianę zagraniczną jest najlepszym miejscem, powiedziałabym – nie mam pojęcia, ale czemu nie? Teraz mogę szczerzę powiedzieć – nie ma lepszego miejsca na spędzenie letniego semestru na Erasmusie 🙂

Na początek krótki wstęp z geografii – Rijeka to trzecie największe miasto w Chorwacji, położone nad morzem, w północnej części kraju. Nie jest to typowe miasto wypoczynkowe, tak jak np. wszystkim znany Dubrovnik. Rijeka tak naprawę na polskie standardy jest przeciętnej wielkości. Ale według mnie jest naprawdę ciekawym miejscem, bardzo różniących się od typowych polskich miast, nawet tych nadbałtyckich.

R1

Widok na Rijeke

Widok na Rijeke

Schody, schody i jeszcze raz pod górę

Przed przyjazdem do Rijeki warto popracować nad kondycją, bo ze względu na położenie Rijeki na zboczu wzniesienia jest tutaj mnóstwo schodów. Mieszkając w dzielnicy położonej trochę wyżej można nieźle nabiegać się po schodach. Oczywiście ma to swoje dobre i złe strony. Plusem jest na pewno widok z okna (na morze!) oraz szansa wyrobienia dobrej sylwetki i kondycji! Minusem – powroty do domu z centrum, zwłaszcza po imprezie… (na szczęście mają naprawdę tanie taksówki! ) Droga z domu na wydział ekonomiczny, na którym studiuję, zajmuje mi około 7 minut spacerkiem, ale powrotna prawie drugie tyle – 250 schodków + kilka odcinków chodnikiem, ale oczywiście pod górę, trochę wydłuża czas wycieczki 😉

Centrum Rijeki to okolica ulicy Korzo, starówki usytuowanej praktycznie nad samym morzem. Jednak musze was trochę zasmucić, niestety w centrum Rijeki nie ma plaży, gdyż jest to miasto portowe. Wynagradza to jednak możliwość wybrać się na około 2 kilometrowe tzw. molo longo, z którego jest przepiękny widok na całą Rijekę i okolicę. Aby dostać się na plażę wystarczy wsiąść do autobusu miejskiego i już po 10 minutach (w ramach 1 strefy komunikacji) można cieszyć się czystą wodą, pięknym widokiem na morze i plażą. Oczywiście jak na Chorwację przystało – kamienistą.

???????????????????????????????

Plaża w Rijece [początek marca]

Plaża w Rijece [początek marca]

Chorwacki, polski, angielski – wszystko dozwolone!

Pozytywnie zaskoczyło mnie w Rijece to, że bardzo dużo osób, i to w różnym wieku, mówi po angielsku. Częściowo na pewno to zasługa turystyki, ale także tego, że na Chorwacji nie „opłaca się” dubbingować filmów, więc wszystkie amerykańskie filmy oglądają w oryginale, z napisami! Nie znając chorwackiego (który swoją drogą jest dość podobny do polskiego) bez większego problemu można porozumieć się po angielsku prawie wszędzie, w piekarni, kawiarni, sklepie, w uczelnianej stołówce, na ulicy. Jedynym wyjątkiem jest policja – a dokładnie urząd, który się w niej znajduje i do którego należy udać się, teoretycznie w ciągu kilku dni od przyjazdu, w celu zameldowania pobytu dłuższego niż 3 miesiące. Urzędy w Rijece, tak jak i w Polsce „mają czas”, więc załatwienie meldunku nie jest możliwe przy jednej wizycie. W sumie nawet 4 to za mało 🙂 Ale jak potraktuje się terminy podawane przez policję tak samo jak oni traktują czas „interesantów”, bezstresowo do końca pobytu na Erasmusie uda się ( mam nadzieję!) załatwić wszystkie formalności.

Jednakże sama policja, choć miałam z nią styczność tak naprawdę tylko raz, zrobiła na mnie dobre wrażenie. W pierwszym tygodniu pobytu w Chorwacji do moich życiowych osiągnięć mogłam z dumą dopisać pierwszą podróż radiowozem, i to na imprezę! Moje zaskoczenie było ogromne, gdy błądząc późnym wieczorem z mapą weszłam zdesperowana do komisariatu zapytać o drogę i miły policjant, bezbłędną angielszczyzną zaoferował, że może lepiej będzie jak nas podwiezie na miejsce 😉

Życie na Erasmusie w Rijece

Życie w Rijece, przynajmniej z mojego punktu widzenia, jest dużo spokojniejsze niż np. w Krakowie, ludzie nie spieszą się tutaj aż tak bardzo, spędzają dużo czasu na powietrzu choćby siedząc przy ich ukochanej kawie. Choć może być to tylko moje złudzenie, bo jednak moje życie wygląda tutaj całkowicie inaczej niż w Krakowie. Ale na pewno nie ma tutaj setek turystów. Czasem wydawało mi się nawet, że w marcu jedynymi obcokrajowcami w mieście byli studenci z Erasmusa 🙂

Ważną kwestią dla wszystkich osób wyjeżdżających na wymianę studencką są koszty życia, więc teraz odrobinę o nich. Ceny w sklepach w Chorwacji są wyższe niż w Polsce ( około 30%), ale chorwacki rząd dba o wyżywienie swoich studentów ( i na szczęście pamięta też o studentach zagranicznych) przekazując sporą kwotę miesięcznie właśnie na wyżywienie. Każdy student otrzymuję iksicę – legitymację, z którą można zjeść w uczelnianych stołówkach naprawdę duży obiad już od 3,5 złotego! Tak więc jeśli myślicie, że na Erasmusie w końcu zaczniecie gotować – nie ma szans, bo to się po prostu tutaj nie opłaca! Jednakże coś kosztem czegoś – na Chorwacji transport jest naprawdę bardzo drogi, nie ma Polskiego Busa z biletami za kilka złotych albo pociągów ze zniżką 51%. Istnieją jakieś zniżki, na bilet miesięczny w obrębie miast, ale jeśli chce się wyruszyć w dalszą podróż trzeba liczyć się z dość dużymi kosztami. Często bardziej opłaca się wypożyczyć auto w przypadku kompletu osób niż jechać autobusem lub pociągiem, które podobno jeżdżą jeszcze dłużej niż w Polsce!

W Rijece na wymianie studenckiej obecnie jest nas niespełna 50 osób, co dla wielu z was wydaje się pewnie strasznie dziwne i może nawet niekorzystne. Ale nic bardziej mylnego! Dzięki temu, że jest nas tutaj dużo mniej niż w większości innych miast praktycznie wszyscy się znamy. Z moich doświadczeni ze studentami z Erasmusa ( i nie tylko) będących na UEKu wiem, że gdy jest ponad 200 osób tak naprawdę ciężko jest zapoznać się lepiej z więcej niż 15 osobami, tutaj jest wręcz przeciwnie – bardzo szybko można poznać większość osób. Moim zdaniem jest to wielki plus mniejszych uczelni czy też miast. Dzięki temu, że jest nas mniej lepiej się poznajemy, spędzamy więcej czasu ze sobą i łatwiej coś wspólnie zorganizować.

Wszystkich, którzy jeszcze wahają się czy warto jechać na wymianę studencką zachęcam do podjęcia tej przygody! Na pewno nie jest łatwo wyjechać na 5 miesięcy za granicę i zostawić całe swoje dotychczasowe życie na tak długi okres czasu(wiem to z własnego doświadczenia) ale warto przede wszystkim dla ludzi, których się poznaje, możliwości podszkolenia języka lub nauczenia się nowego, poznania innej kultury i zdobycia ogromu doświadczenia.

Jeśli chcecie dowiedzie się więcej o Rijece zachęcam do przeczytania poprzedniego artykułu z Rijeki, zamieszczonego na naszym blogu w styczniu, autorstwa Ivana Doriana, Chorwata, który spędził ubiegły semestr na UEKu, a pochodzi właśnie z Rijeki! 🙂 Tutaj link : http://blogesnuek.wordpress.com/2013/12/15/rijeka-the-ever-flowing-river/

Vidimo se!

Marcelina Piotrowska

[email protected]

Widok na Rijekę z Vojaka, najwyższego szczytu pasma gór Ućka położonego nieopodal Rijeki

Widok na Rijekę z Vojaka, najwyższego szczytu pasma gór Ućka położonego nieopodal Rijeki

Lovran – malownicza miejscowość niedaleko Rijeki

Lovran – malownicza miejscowość niedaleko Rijeki

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.