SuperBowl – czyli z nieeuropejskiej beczki

Dzięki uprzejmości ESN UEK mogę podzielić się z Wami wrażeniami z mojego pobytu w USA. Nie jest to co prawda Erasmus (niestety, nie mogę pojechać drugi raz), ale tym razem korzystam z możliwości wymiany studenckiej w ramach umów wielostronnych.  Jest to już moja trzecia wizyta w Chicago w ciągu ostatnich 5 lat, ale tym razem jestem tutaj na dłużej, niż tylko letnie wakacje czy przerwa świąteczno-noworoczna.

Wymiana w Stanach to zupełnie inna bajka niż Erasmus. Na uczelni nie ma tych setek innych Erasmusów. Tutaj, poza mną, nie ma żadnego innego studenta, który przyjechałby na jeden semestr!!! Ale na szczęście razem z moim bratem, który mieszka tu na stałe, oraz naszymi wspólnymi znajomymi udaje mi się poznać nieco bliżej kulturę amerykańską. Mimo, iż nic nie jest  mnie już raczej w stanie zaskoczyć, zawsze z niecierpliwością czekam na różnego rodzaju święta amerykańskie. Dni takie jak SuperBowl są dla mnie zawsze nie lada okazją do przyjrzenia się z bliska amerykańskiemu stylowi życia.

Czym jest owe Super Bowl? Po krótce, jest to finałowy mecz ligi futbolu amerykańskiego – NFL (nie mylić futbolu z piłką nożną; w USA futbol to cos, co my Europejczycy nazywamy mniej więcej rugby, choć zasady i tak są nieco inne; poprawnym określeniem piłki nożnej jest tutaj soccer, a nie football). W meczu finałowym spotykają się  dwie najlepsze drużyny sezonu. Mecz zawsze odbywa się w niedzielę, którą popularnie zwie się SuperBowl Sunday. Jeśli wierzyć Wikipedii, jest to drugi po typowo amerykańskim Święcie Dziękczynienia dzień, w którym Amerykanie spożywają najwięcej jedzenia. W tym dniu, nie ma bowiem znaczenia jaką religię wyznajesz, skąd pochodzisz – każdy zasiada przed telewizorem w domu razem ze znajomymi lub w barze. Nieważne, że nie znasz zasad i nie wiesz o co chodzi, bo SuperBowl ma wymiar bardziej społeczny niż sportowy. Co roku jest to wydarzenie, które gromadzi przed telewizorami ponad 100 milionów Amerykanów (przy 300 milionach populacji) i kilkadziesiąt milionów ludzi na całym świecie oraz nieliczne tysiące szczęśliwców na stadionie, którzy płacą niebotyczną kwotę za bilety, aby móc obejrzeć te igrzyska.

Jako studentów Uniwersytetu Ekonomicznego, na pewno zainteresuje was fakt, iż reklamy nadawane w czasie SuperBowl należą do najdroższych na świecie. Firmy kręcą specjalnie na tę okazję wyjątkowe spoty reklamowe, najczęściej zabawne i przewrotne, o których w poniedziałek rano Amerykanie dyskutują przy lunchu. Specjalna komisja decyduje o tym, które reklamy trafią do audycji i w jakiej kolejności. W zeszłym roku firmy musiały zapłacić po 3,5 mln dolarów za 30 sekundowy spot.  W tym roku stawka pewnie poszła w górę. Niektórzy widzowie, śledzą wyłącznie reklamy oraz występ gwiazdy, który następuje w połowie wydarzenia.

Nieodłącznym elementem każdego SuperBowl jest skandal – wydarzenie, które elektryzuje amerykańskie media plotkarskie i całe społeczeństwoprzez klika tygodni po finale NFL, do momentu kiedy odbywa się oscarowa gala. Najgłośniejsze skandale lat ubiegłych to: naga pierś Janet Jackson podczas wspólnego występu z Justinem Timberlakiem, w zeszłym roku M.I.A  występująca z Madonną pokazała do kamery środkowy palec,  a rok wcześniej Christina Aguilera rozpoczynająca całe show, pomyliła się śpiewając hymn USA.

Skandal z Janet Jackson w roli głównej.

Skandal z Janet Jackson w roli głównej.

W tym roku jednak wydawało się, iż wszystko przebiegnie zupełnie inaczej. Razem ze znajomymi spotkaliśmy w barze i wyczekiwaliśmy na jakąś spektakularną wpadkę, ale Alicia Keys była genialna ze swoim, co prawda dość nietypowym, wykonaniem hymnu, a publiczność do czerwoności rozgrzała Beyonce, którą na scenie wsparły jej koleżanki z Destiny’s Child  (zespół ma się reaktywować w tym roku, więc i one pewnie  chciały zrobić na tym wydarzeniu nie tylko pieniądze, ale i PR).  Cały event jednak  rozpoczął chwytający za serce występ dzieci ze szkoły w Newtown, w której niedawno miała miejsce krwawa strzelanina, które zaśpiewały piosenkę razem z Jennifer Hudson (znaczna część  jej rodziny została zastrzelona kilka lat temu).

Występ Jennifer Hudson z dziecięcym chórem.

Występ Jennifer Hudson z dziecięcym chórem.

Jednak w 32 minucie nastąpiło, to na co wszyscy oczekiwali – czyli skandal. Tym razem, jednak był on totalnym zaskoczeniem. Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy meczu na stadionie w Nowym Orleanie zupełnie zgasły światła. Awaryjne oświetlenie nie pozwalało na ponowne rozpoczęcie gry. W ten sposób przez  30 kolejnych minut skonsternowana Ameryka oczekiwała na wznowienie gry. Zanim niespodziewanie zabrakło prądu, drużyna z Baltimore wyraźnie prowadziła nad drużyną z San Francisco. Jednak po tym, jak ponownie rozpoczęto grę, doszło niemalże do wyrównania sił. Wszyscy węszyli teorię spiskową, jakoby nieoczekiwana przerwa w grze miała pomóc odrodzić się drużynie z zachodniego wybrzeża. Cały mecz przedłużył się i trwał nieco ponad 4 i pół godziny. Oceniając po zachowaniu ludzi obecnych w barze, trochę za długo.

Awaria prądu na stadionie

Awaria prądu na stadionie

Jak wygląda świętowanie/oglądanie SuperBowl w Stanach? Tak jak wspomniałam, jest to doskonała okazja do zaproszenia przyjaciół do domu i gromadnego zajadania się, popijania i ekscytowania przed telewizorem. Wiele ludzi jednak wybiera opcję jaką jest bar. Tak zrobiłam ja, mój brat i kilkoro naszych znajomych. Wybór padł na nasz ulubiony, kameralny bar w okolicy. Podczas meczu barmanka przyjmowała zakłady na wynik. W pewnym momencie mój  brat był przekonany o tym, że wygrał, ponieważ obstawił poprawne cyfry. Jak się jednak okazało, wytypował odwrotny wynik zamieniając drużyny. W barze znalazł się jednak szczęśliwiec, który zrobił to w 100% bezbłędnie i zgarnął całkiem sporą pulę – jakieś 450 dolarów, za co postawił wszystkim obecnym w barze kolejkę drinków. Tak więc, spotkała nas wszystkich miła niespodzianka tego popołudnia.

Bar reklamujący się na SuperBowl ze specjalną ofertą.

Bar reklamujący się na SuperBowl ze specjalną ofertą.

Poza tym, wiele barów ma specjalne promocje na czas SuperBowl. Razem z koleżanką zdecydowałyśmy się na „wiaderko” z piwami. W czasie przerwy do baru przyjechało meksykańskie jedzenie zamówione przez właścicielkę, tak więc wszyscy razem emocjonowaliśmy się wydarzeniami na stadionie w Nowym Orleanie, piliśmy piwa i jedliśmy pyszne jedzenie. Tak jak miliony innych ludzi mieszkających w tym kraju.

Beer basket

Beer basket

I oto właśnie chodzi podczas SuperBowl. Tak wygląda amerykański duch igrzysk. Aha, mecz wygrała drużyna z Baltimore. But, who cares 🙂

Asia Chuda

1 Comment on SuperBowl – czyli z nieeuropejskiej beczki

Agnieszka said : 6 years ago

relacja wymiata!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked

Twój email nie zostanie opublikowany na stronie.